09 sierpnia

Zabójcza gra | Cynthia Murphy

 

Strasznie żałuję, że takich książek nie było na polskim rynku, kiedy ja byłam nastolatką. Albo przynajmniej ja nie miałam o nich pojęcia.


W ogóle moje czytanie na poważnie zaczęło się dopiero w czasie studiów. Wcześniej bardzo mocno mnie od czytania odrzucało, bo na każdym kroku kazali czytać – w szkole i w domu. Czytanie lektur, których w ogóle nie rozumiałam, nie sprawiało najmniejszej przyjemności. Skoro nie znałam innych książek, to nawet nie myślałam o tym, że mogą być wśród nich jakieś fajne, z którymi można spędzić miło czas. Więc z jednej strony żałuję, że moi rodzice nie byli w stanie zaproponować mi czegoś poza kanonem szkolnym, ale z drugiej strony cieszę się, że przyjdzie taki czas i ja będę potrafiła polecić coś swojemu synowi.

 

Zabójcza gra to trochę thriller, trochę horror. Grupą docelową są nastolatki, wydawca zaleca czytanie od 15+, więc jakby nie patrzeć, ja już jestem dawno poza skalą. Ale to ilu emocji dostarczyła mi ta książka, to aż ciężko opisać! Wcale się tego nie spodziewałam. Powiem więcej – nawet miałam myśli, że to podejście do young adult będzie pomyłką, bo młodzieżowy klimat na pewno mi nie podpasuje. Ale jak ja się cieszę, że dałam jej szansę, bo to była naprawdę doskonała lektura! I wcale nie ma tutaj infantylnego stylu ani głupkowatych dialogów – chociaż wiadomo, że nie jest to dzieło wysokich lotów, ale mam nadzieję, że tego wcale nie oczekujecie – więc możecie się na nią śmiało decydować.

 

Nie włączaj światła.

Nie idź spać.

Nie wychodź z budynku.

Jedna noc. Szóstka nieznajomych. Czy upiorna zjawa naprawdę istnieje?

A może mordercą jest jedno z nich?

 

To bardzo dynamiczna historia, w której mamy kilka perspektyw uczestników tej upiornej gry, ale też fragmenty wiadomości czy czatów. Przyznać jej trzeba, że forma jest bardzo ciekawa i wpływa na to, że książkę czyta się na jednym oddechu i za jednym razem całą. Jestem fanką takiego mrocznego klimatu i budowania napięcia i przerażenia dzięki miejskim legendom, duchom i zjawom. To przerażenie, paranoja i niepewność wprowadza czytelnika w sam środek tej morderczej gry. Mamy też grupkę postaci, nastolatków, które wydały mi się wyjątkowo rzeczywiste i sprawiły, że tym chętniej przewracałam kolejne strony, żeby sprawdzić co im się dalej przydarzy.

 

Podsumowując: genialnie skonstruowana fabuła, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, klika perspektyw, miejskie legendy i upiorna zjawa. Angażująca i nieodkładalna. Przeczytajcie to, jeżeli lubicie się czasami czegoś wystraszyć.





Tytuł oryginału:  The Midnight Game
Tłumaczenie: Karolina Post-Paśko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Books4YA
Data wydania: 26 lipca 2023
Moja ocena: 9/10
Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Books4YA


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © rude recenzuje.