03 września

#427. Będziesz moja - Diana Brzezińska



Nie oceniaj książki po opisie.


Będziesz moja to książka, która na pierwszy rzut oka średnio komponuje się z moimi typowymi wyborami literackimi. Wątek kryminalny co prawda w niej jest, ale jednak zalatuje z daleka lekkim romansidłem, co zazwyczaj w moim przypadku skutkuje szybką ucieczką. Brzezińskiej dałam szansę, bo kojarzę ją z czasów, kiedy jeszcze pisała o książkach na swoim blogu. Mimo że do jej ostatniej aktywności ciężko się tam dokopać, to jednak nadal byłam ciekawa, jak poradziła sobie tym razem ze stworzeniem całkiem swojej historii. Myślę, że mogę wam już powiedzieć, że wyszło jej to całkiem nieźle.

Po pierwszych kilkunastu stronach powieści miałam wrażenie, jakbym czytała historię stworzoną trochę na podobieństwo książek Mroza, a dokładniej doszukiwałam się tam zbieżności z pierwszym tomem serii z Chyłką w roli głównej. Tutaj zapaliła mi się kolejna czerwona lampka, która całe szczęście szybko zgasła. Mimo tych wszystkich początkowych wątpliwości, Brzezińska stworzyła książkę, w którą się wciągnęłam i która zaintrygowała mnie swoją formą. Z jednej strony nie ma w niej nic niezwykłego, ale ja każdy kolejny rozdział tego kryminalnego debiutu czytałam jakby były skryptem do filmu czy serialu. Styl autorki jest zaskakująco lekki, a dialogi dobrze współgrają z kreacją bohaterów. Przedstawienie różnych perspektyw sprawia, że fabuła staje się bardziej dynamiczna i jeszcze bardziej angażuje. Zresztą w ogóle nie mam zbyt wielu zastrzeżeń, jeżeli chodzi o tę książkę, bo naprawdę zaskakująco szybko i bez większych problemów przez nią przebrnęłam.

Nie byłam nigdy w Szczecinie, ale dzięki Brzezińskiej odwiedziłam kilka tamtejszych miejscówek.  Opisy otoczenia były ciekawym dodatkiem, który sprawiał, że historia nabierała większego realizmu, ale jednocześnie nie było ich tak dużo, żeby mocno przytłaczały i odwracały uwagę od fabuły. Napięta relacja między głównymi bohaterami jest kolejnym elementem tej powieści, który intryguje. Po pierwszych kilkunastu stronach byłam niemal pewna tego, co rozkwitnie między nimi, ale autorka niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Uważam, że ciekawie dopasowała ich charaktery, że nadała im wyrazu, który z pewnością też działa na korzyść tej powieści, co zresztą wychodzi przy pracy nad rozwiązaniem zbrodni. A jeżeli chodzi o morderstwa, to początkowo sprawiają, że w głowie pojawia się mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Do wszystkiego dochodzimy z czasem dzięki podpowiedziom autorki. Finał co prawda nie jest trudny do przewidzenia, ale to nie odbiera przyjemności z zaczytywania się w lekturze.

Myślę, że to dobra książka dla tych, którzy szukają jednak nieco lżejszego kryminału, w którym nie brakuje elementów obyczaju. Sporo tutaj opisów otoczenia i bardziej osobistych problemów bohaterów, szczególnie na początku książki, co warto mieć na uwadze przy decydowaniu się na lekturę. Pojawiają się zagadki, które są ciekawe i powodują, że można na dobre zatracić się w powieści, ale jednak nie zawsze zaskakują rozwiązaniem. Książkę czyta się wyjątkowo lekko, a wyrazistość postaci i samych wątków kryminalnych sprawia, że aż chciałoby się zobaczyć odpowiednik tej powieści na dużym ekranie. A mimo drobnych wad, nie mogę się doczekać kontynuacji!

Tytuł: Będziesz moja

Autor: Diana Brzezińska
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 480
Data wydania: 18 września 2019
Cena katalogowa: 39,90 zł
Moja ocena: 7/10






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © rude recenzuje.