Mój kącik czytelniczy | favi.pl



O tym jak niewiele trzeba, żeby stać się szczęśliwszym człowiekiem.

Myślę, że każdy książkoholik skrycie marzy o swoim kącie do czytania, gdzie wygodnie będzie spędzać długie godziny nad książką i nic nie będzie w stanie zakłócić jego spokoju. Ja o takim miejscu marzyłam od bardzo dawna, chciałam mieć wielki i wygodny fotel, bo czytanie w łóżku – szczególnie jesienią i zimą – zawsze kończyło się niechcianą drzemką. Na kanapie niby miękko, ale jakoś tak nie wygodnie, żeby rozłożyć się z książką.


Większość z Was pewnie wie, że mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Często o tym wspominam, szczególnie w momentach, kiedy dostaję pytania o to, jak radzę sobie z ogromną ilością książek. Przy okazji odpowiadając na to pytanie – nie radzę sobie. Żyjąc ze świadomością, że mieszkanie nie jest moje, jakoś tak nie bardzo chciało mi się myśleć o dokładaniu do czyjegoś interesu i zmienianiu chociażby koloru ścian. Pod koniec ubiegłego roku jednak moja cierpliwość się skończyła i zarządziłam przemalowanie wszystkich ścian na biało i odświeżenie pozostałych białych powierzchni. Przy stosunkowo małym metrażu i słabym naturalnym oświetleniu w ciągu dnia, białe ściany zrobiły kolosalną robotę i poza tym, że pokoje stały się jaśniejsze, to jeszcze optycznie się powiększyły. Niby ta sama przestrzeń, a jednak jakby zdecydowanie większa.


Malowanie ścian było początkiem zmian, które zdecydowałam się wprowadzić, a wtedy też wróciła do mnie myśl o fotelu do czytania. Pod koniec grudnia, kiedy opublikowałam na blogu post o wymarzonym miejscu do czytania (tutaj), lawinowo posypały mi się na głowę pomysły, jak wykorzystać swoją przestrzeń i uświadomiłam sobie, że to najwyższa pora, żeby coś z nią na poważnie zrobić. To był moment, w którym przewartościowałam moje bytowanie wśród mebli, których nie lubię i odkryłam stronę favi.pl. Sporym utrudnieniem było to, że fotele typu uszak, które najbardziej mnie interesowały, są ogromne (wcale nie żartuję), a w tak niewielkim mieszkaniu jak moje aktualne, wstawienie takiego graniczyłoby z cudem. Po wielu godzinach spędzonych na wertowaniu tej wyszukiwarki, zdecydowałam się na nowy komplet białych mebli, gabarytowo dopasowanych pod fotel. Możecie uznać mnie za wariatkę, ale każdy, kto mieszka na małej przestrzeni wie, jak ważne jest wyliczanie powierzchni do każdego centymetra. Żeby poza miejscem na meble, można po tym mieszkaniu spokojnie chodzić.


Biała meble odbijają naturalne światło z okien, podobnie zresztą jest ze ścianami, i muszę przyznać, że nawet nie spodziewałam się, że tak niewielka zmiana w mieszkaniu, może znacznie wpłynąć na polepszenie mojego samopoczucia. Raz, że wreszcie mam swój wymarzony fotel i miejsce do czytania, a dwa, że ten mały pokój zyskał drugie życie i stał się miejscem, w którym senność nie atakuje mnie już w okolicach godziny 16. W tym miejscu mogę pracować, czytać i odpoczywać. Mam też wrażenie, że rośliny, których mam tu całkiem sporo, mają się lepiej niż wcześniej. Ostatecznie okazało się, że po zmianach mam w mieszkaniu jeszcze mniej miejsca na książki, ale to też odebrałam jako motywację do ograniczenia ilości papierowych książek, a szczególnie tych, do których pewnie mogłabym wrócić dopiero na emeryturze.

Ta drobna metamorfoza uświadomiła mi, że przez kilka lat żyłam w miejscu, za którym nie przepadałam, które mnie męczyło i dusiło, a ja rozkładałam jedynie ręce z bezradności. Mimo że finansowo musiałam się przygotować do podjęcia takich zmian, to uważam, że głupotą było, że nie zdecydowałam się na nie wcześniej. Okazuje się, że nawet w takim mieszkaniu można stworzyć coś fajnego po wcześniejszym porządnym rozplanowaniu powierzchni. Favi.pl jest wyszukiwarką, w której zebrano mnóstwo produktów do wyposażenia wnętrz – zaczynając od mebli, na estetycznych poduszkach i kocach kończąc. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, co najlepiej trafi w jego gusta i wpisze się w styl domu. Poza tym jest świetnym miejscem do inspiracji i zbierania pomysłów na przyszłość.  


 





Wpis powstał we współpracy z wyszukiwarką mebli i dekoracji favi.pl.




Komentarze

  1. Favi jest najelosze! Też uwielbiam i przeglądam często szukając inspiracji i tam znalazłam mój kolorowy fotel 🧡

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

StatCounter

Copyright © rude recenzuje.