#385. Siedziałem w więzieniu - Pseudonim Grek



Czy więzienia resocjalizują swoich osadzonych?


Rozmowa z Grekiem o więzieniach dostępna tutaj.
Grek już po raz trzeci zaprasza czytelników do swojego życia, tym razem serwując historie związane z prawie ośmioletnim pobytem w zakładach karnych. W swojej książce opisuje konsekwencje, które czekały na tych, którzy zdecydowali się złamać prawo i ostatecznie trafili do takiego zakładu. Opisuje też warunki bytowe więźniów, ale i wpływ ciągłego przebywania w zamkniętym systemie więziennym na psychikę osadzonych. Nie zabrakło wspomnień z jego odsiadki, rozmów ze współwięźniami, ale i przedstawienia relacji ze znajomymi, które w ciągu odsiadki systematycznie umierały.
Każdy, kto czytał już książki tego byłego gangstera mniej więcej wie, czego i tym razem może się spodziewać. Grek nie zaskakuje już stylem. Jego najnowsza książka – podobnie jak Byłem gangsterem oraz Napadałem na banki – nadal utrzymana jest w dość surowym stylu, a treść w minimalnym stopniu poddana została korekcie redakcyjnej. Opowiadane przez autora historie są nieuporządkowane, mam wrażenie, że momentami brakuje im chronologii, jednak daje to efekt, którego ja szukam w książkach tego typu. Mocno wyczuwalne są emocje autora, który po latach ponownie zdecydował się zmierzyć ze swoją średnio przyjemną przeszłością i wspomnieniami z zakładów karnych z całej Polski, między którymi był przerzucany. Ten pozorny bałagan pokazuje, że mimo upływu wielu lat cały czas temat odsiadki nie został całkowicie przez Greka zamknięty.
Kocham samotność, to pozostałość wieloletniej izolacji i kilku lat spędzonych na enkach. Raczej nie nadaję się już na faceta, który ma normalną rodzinę. Lubię ciszę i spokój. Pracy nie mam, nikt nie zatrudni byłego gangstera. Żyję sobie skromnie z oszczędności, których nie przechlałem i nie przewąchałem jak większość moich dawnych kolegów. Czasami nachodzą mnie lęki, że któregoś dnia rano wpadnie do mnie do domu brygada antyterrorystów, zakują mnie w kajdany i zawiozą do pudła.

Mam wrażenie, że wiele osób kojarzy światek przestępczy jedynie z tymi względnie pozytywnymi aspektami działalności przestępczej – jak chociażby szybkie i łatwe materialne wzbogacanie się, czy wysoka pozycja w społeczeństwie i szacunek innych ludzi. Grek w bardzo wiarygodny sposób pokazuje, że wybór takiej ścieżki życia nie jest dobrą opcją, a większość gangsterów żyje złudzeniami dostatniego życia do momentu, w którym zostają zamknięci za kratami. To wtedy zaczyna się prawdziwe życie, gdzie w zależności od charakteru człowieka, albo trzyma się język za zębami i postępuje względem własnej moralności, albo płynie się z nurtem historii wyssanych z palca i zdobywania fałszywych przyjaciół. Mimo że warunki życia w więzieniach zmieniły się od czasu, kiedy Grek ostatnio w nich przebywał, to jednak przekaz płynący z jego historii nadal wydaje się być uniwersalny. Historia Greka jest łatwa w odbiorze, a przy okazji dobrze się ją czyta, bo nie ma w niej miejsca na przechwałki  i wywyższanie się. Autor nie ma problemów z przyznaniem się do popełnionych błędów, z okazaniem słabości i odstąpieniem od zasad, które nie mają już takie znaczenia, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Ktoś kiedyś w pudle powiedział mi: chcesz być gangsterem, to nie zakładaj rodziny. To prawda. Wokół mnie było mnóstwo panienek, kumpli. Teraz została przy mnie tylko mama. Nawet najbliższa rodzina ma mnie w dupie. Mam nadzieję, że byłeś dobrym synem dla swoich rodziców, bo po jakimś czasie tylko na nich będziesz mógł liczyć.

Więzienie to wylęgarnia kłamców, intrygantów i próżniaków bez zasad. Tutaj nie można nauczyć się niczego dobrego.
To dobra książka dla tych, którzy interesują się czasami, kiedy mafia w Polsce prosperowała na najwyższym poziomie, ale świetnie się też sprawdzi w roli przestrogi przed tym, jakie konsekwencje może nieść za sobą zejście na mafijną ścieżkę kariery. Okazuje się, że mimo młodzieńczego życia jak z amerykańskiego filmu, każdego wreszcie dopadną prawdziwe konsekwencje. Pieniądze i znajomości mogą okazać się wyjściem z sytuacji, ale krótkotrwałym, a potem na dobre pojawi się obawa i niepokój o odzyskaną po latach względną stabilność.
Nie ma nic droższego niż wolność, wierzcie mi.




Tytuł: Siedziałem w więzieniu. Prawdziwa historia
Autor: Pseudonim Grek
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 259
Data wydania: 27 lutego 2019
Cena katalogowa: 34,90 zł
Moja ocena: 7/10

Komentarze

  1. Nie znam autora, ale z chęcią sięgnę po książkę. Zapowiada się ciekawie.Dziękuje za recenzję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

StatCounter

Copyright © rude recenzuje.