niedziela, 26 czerwca 2016

#137. The book of you - Jamie Oliver




Tytuł: The book of you
Tytuł oryginału: The book of you
Autor: Jamie Oliver
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 288
Data wydania: 15 czerwca 2016
Cena katalogowa: 39,90 zł


Uwielbiam poradniki wszelkiego rodzaju. Sięgam po nie głównie z myślą, że może przyniosą mi chociaż odrobinę nowej wiedzy i staną się pewnego rodzaju motywatorem do dotąd odkładanych na później działań, albo chociaż będę mogła czerpać z nich inspirację we wprowadzaniu małych zmian – oczywiście na lepsze – w moim życiu. The book of you urzekła mnie cudowną miętową okładką, a same treści wydawały się podobnie intrygujące co niewiele mówiący tytuł.

Poradnik, nad którym pieczę objął sam Jamie Oliver, jest zbiorem porad z różnych dziedzin życia. Wskazówki dotyczące poszczególnych mikroakcji zostały podzielone na cztery kategorie – food (jedzenie), mind (umysł), move (ruch), love (miłość). Za każdą z kategorii odpowiedzialny był inny specjalista (lub kilku specjalistów), co sprawiło, że pozycja wydała mi się jeszcze bardziej dopracowana, a wskazówki w niej spisane bardziej do mnie trafiały. Podział na grupy zapewnił pozycji większą różnorodność treści i jednocześnie sprawił, że ma ona szansę na trafienie do szerszego grona odbiorców. Oczywiście nie spodziewajcie się tu super skomplikowanych zadań do wykonania – wszystko jest proste i łatwe, i zostało zaplanowane w taki sposób, aby czytelnik wprowadzając zmiany w życie zbytnio się nie natrudził, a jednocześnie nie stracił zapału na wprowadzanie ich. W książce, poza świetnym merytorycznym przekazem, odpowiednio zadbano też o estetyczne dopieszczenie – porady są świetnie wyeksponowane, wyraźnie oznaczone i odpowiednio pomieszane, a dodatkowo liczne zdjęcia posłużyły jako dopełnienie treści.

Warto też wspomnieć, że w pozycji znajduje się 365 mikroakcji, które zostały podzielone na poszczególne dni w roku. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zapoznać się z całą książką jednorazowo, ale uwierzcie mi, że po jej przeczytaniu będziecie mieli ochotę do niej wrócić :)
Jak dla mnie The book of you to jeden z lepszych poradników tego roku, a już na pewno najładniej wydany! Szyte strony, dopracowany projekt okładki i odpowiednio przygotowane treści dopieszczone zdjęciami – cudowności! Zdecydowanie polecam Wam sięgniecie po tę pozycję, a jeżeli po mojej recenzji nadal nie jesteście do niej przekonani, idźcie do stacjonarnej księgarni, weźcie ją w rękę i przejrzyjcie. Wtedy na własnej skórze przekonacie się o jej wyjątkowości i cudowności!



6 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad jej kupnem, ale wszystkie poradnik, które do tej pory dostały się w moje łapki były jakieś takie nijakie. Może jednak na "The book of You" się skuszę...
    Pozdrawiam
    Miśka
    PS. Zapraszam na mojego bloga, również o książkach. Dopiero zaczynam, więc wszelakie rady i komentarze są mile widziane http://dominika-in-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i poradniki chwilowo się nie lubimy :D Jak zapomnę o tym złym, który ostatnio przeczytałam, to może będę jeszcze pamiętać o tej miętowej okładce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za poradnikami. Jakoś nie biorę tych rad do serca i prędzej czy później zapominam o nich ;D
    Pozdrawiam :)
    Książki bez konserwantów

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie lubiłam poradników, ale teraz może się to zmienić. Twoja recenzja mnie zachęciła.

    Pozdrawiam.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda rzeczywiście rewelacyjnie. Nie przepadam za czytaniem poradników, ale może akurat w tym znalazłabym cenne wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam bardzo mieszane relacje z poradnikami, jednak uwielbiam Jamiego za jego programy kulinarne, więc może zrobię wyjątek, szczególne po twojej pozytywnej recenzji. Ah, no i to wydanie jest przepiękne. <3

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.