#367. # to o nas - Piotr C.



Mam w sobie coś z książkowej masochistki, bo zawsze najbardziej ciągnie mnie do tych książek, które moi znajomi najmocniej próbują wybić mi z głowy.

Pokolenie Ikea długo chodziło mi po głowie, ale ostatecznie odpuściłam. Zresztą jak kolejne książki autora, który w sumie przez swoją tajemniczość jeszcze bardziej gra na czytelniczej podświadomości i kusi. Kusi, żeby dać mu szansę. Więc wreszcie przyszedł czas na nasze pierwsze spotkanie, a teraz – już po przeczytaniu jego najnowszej powieści – pluję sobie w brodę, że doszło do niego tak późno.
To historia dwójki dorosłych ludzi, którzy codziennie stawiają czoło światu i mierzą się z problemami współczesnej rzeczywistości i wymaganiami współczesnego społeczeństwa. Na własną rękę, bywa, że z różnym skutkiem, ale mimo porażek się nie poddają. 
To opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i Facebooka. Tragikomedia o szukaniu spełnienia w sieci, na ulicy i w klubie. Niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji.
Po przeczytaniu pierwszych dwóch, trzech stron pomyślałam, że tak książka okaże się straszną padliną i będę się z nią koszmarnie męczyć. Pełno wulgaryzmów, nie wiadomo o co chodzi i wszystko to jakieś takie ironiczne z negatywnym wydźwiękiem, który od razu wzbudzał moją niechęć. Ale im dalej, tym było lepiej i naprawdę mocno zaskoczyłam sama siebie, że ta książka tak bardzo mi przypadła do gustu.

Podobno mówi się, że książki Piotra C. dzielą czytelników na tych, którzy je uwielbiają i tych, którzy ich nienawidzą. Bez bicia przyznaję się, że trafiłam do pierwszej grupy. Zostałam urzeczona stylem i stopniem oddania rzeczywistości w fabule książki. Ordynarny i prymitywny styl, treść pełna wulgaryzmów i wykładanie wszystkiego kawa na ławę do mnie trafiły. Powiem więcej, zaciekawiły mnie na tyle, że z chęcią sięgnę po wcześniejsze książki tego autora.
Żeby uwieść Polkę, wystarczy zrobić jedną prostą rzecz. Olać ją i przyciągnąć. Dzień być fajnym, dwa dni nie odzywać się w ogóle. A później powtórka. I jeszcze raz. Zerżnąć tak, że chodzić nie będzie mogła, zadumać się, popaść w melancholię, wypić pół butelki wódki albo lepiej whisky, powiedzieć wiersz, wytrzeć kutasa w firanę i wyjść. Wtedy głupieją.

Piotr C. przedstawia nam dwóch bohaterów, dwie postaci o zupełnie innej osobowości, innym usposobieniu i znajdujące się w niby różnych, ale jednak podobnych, sytuacjach życiowych. Wiele cech ich różni, ale też jednak sporo łączy, a kluczem do fabuły wydaje się być samotność. Przede wszystkim przedstawianie wydarzeń z różnych perspektyw zawsze sprawia, że książkę czyta mi się lepiej i bardziej mnie ona wciąga. W # To o nas na zmianę pojawiają się rozdziały prowadzone z punktu widzenia Krzysztofa, przeplatane z relacjami z życia Agaty. Po przeczytaniu pierwszej męskiej części, która w moim odczuciu znakomicie odzwierciedla rzeczywistość, obawiałam się, że autor nie podoła z równie dobrym, obrazowym i naturalnym przestawieniem wydarzeń z punktu widzenia kobiety. Miałam przeświadczenie, że jednak mężczyźni nie rozumieją kobiet, a już na pewno nie zwracają uwagi na poszczególne – dość typowe wśród niektórych grup kobiet – zachowania. Wyszło mu to jednak znakomicie i momentami zastanawiałam się czy sam nad tym pracował, czy miał pod ręką damską pomoc, która pomogła mu podkręcić rozdziały związane z Agatą.

Książkę czytało mi się bardzo szybko za sprawą lekkiego stylu autora, ale dużą rolę odegrał też humor łączony z ironią w proporcjach na tyle odpowiednich, że nie miałam go dość i nie męczył. Myślę, że i postaci, i sama fabuła wyszły autorowi na tyle naturalne, że każdy z czytelników dostrzeże elementy odzwierciedlające rzeczywistość i zauważy problemy tego aktualnego społeczeństwa. Wydawać by się mogło, że to książka o niczym, która ma na celu jedynie rozbawienie czytelników, ale mnie też dała do myślenia.
Podobała mi się ta książka i na pewno będę ją polecać znajomym, których nastawienie do życia i dystans są podobne do mojego. Warto jednak dwa razy zastanowić się, czy sięgnąć po tę książkę, bo poza wykorzystywaniem sporej ilości przekleństw, jest po prostu mocno wulgarna i wyuzdana, a wiem, że to jednak większości czytelników może nie odpowiadać. Jej ogromną zaletą jest oddanie rzeczywistości przy wykorzystaniu dwójki bohaterów, którzy mimo że zostali mocno zaszufladkowani, to jednak składają się z cech charakterystycznych dla niektórych grup społecznych.
Czytało mi się to naprawdę dobrze i żałuję, że na książkę Piotra C. zdecydowałam się tak późno.

Fragment, który pomoże wam zdecydować, czy to książka dla Was znajdziecie TUTAJ.



Tytuł: # To o nas
Autor: Piotr C.
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 416
Data wydania: 31 października 2018
Cena katalogowa: 42,99 zł
Moja ocena: 8/10

Komentarze

  1. Nie miałam jeszcze okazji czytać, ale nie ukrywam, że trochę mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zaczynam czytać tę książkę i mam nadzieję, że mi również się spodoba. :) czytałam poprzednie książki autora, więc znam jego styl, także wiedziałam czego się spodziewać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie czytałam poprzednich książek tego autora, ale po Twojej recenzji chyba zaryzykuję ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam, że można mieć dwa skrajne podejścia do tego autora - albo się kocha jego pisanie, albo nienawidzi. Już od jakiegoś czasu mam zamiar sięgnąć po tę pozycję, podobno jest najlepszą książka pisarza. Myślę, że łapie on mój taki ironiczny dystans do życia - chyba można tak to nazwać :D Świetna recenzja i blog (genialne robisz zdjęcia!) :) Pozdrawiam zaczytanie
    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam tą książkę w Empiku, nie czytałam. Zabieram się właśnie za OSTATNIEGO SZAMANA POMORZA.
    Zapraszam do mnie, świeży wpis o recenzowaniu książek :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

StatCounter

Copyright © rude recenzuje.