#329. Depresja i inne magiczne sztuczki - Sabrina Benaim



Chciałam napisać, że nie cierpiałam nigdy na depresję i że nie znam żadnej osoby, która mierzyła się z tą chorobą, ale na dobrą sprawę co roku, na jesieni dopada mnie depresja sezonowa. Mówi się, że to najczęściej występujące zaburzenie psychiczne, więc myślę, że większość z nas miała z nią do czynienia, chociaż nawet możemy nie być tego w pełni świadomi.

Mam wrażenie, że depresja to jedna z tych chorób, która jest bardzo lekceważona, a jednocześnie osoby, które na nią chorują cierpią też na brak zrozumienia ze strony rodziny i najbliższych. Najlepszym przykładem na to jest książka Sabriny Benaim, w której autorka stara się oddać problemy, z jakimi musi mierzyć się osoba cierpiąca na przewlekłą depresję – zaczynając od humorów kończąc na braku zrozumienia i akceptacji.
Mam wrażenie, że tematyka związana z depresją jest na tyle ciężka, że stosunkowo rzadko poruszana jest w literaturze, a przynajmniej w taki totalny sposób, że przedstawione zostają życie i problemy osoby borykającej się z tym zaburzeniem. Może ciężko się o tym mówi, jeszcze ciężej się o tym pisze, może nie jest to temat, który sprawi, że sprzedaż książki będzie oszałamiająca, ale takich książek powinno być więcej, żeby bez szczególnego wysiłku w poszukiwaniach można było łatwo znaleźć książkę w tym temacie. Myślę, że ogólnodostępność informacji i przedstawienie sytuacji z zupełnie innego punktu widzenia sprawiłaby, że więcej osób otworzyłoby się na otoczenie i dostrzegało więcej niż do tej pory.

Szczerze przyznaję, że to chyba pierwsza książka związana z depresją jaką miałam okazję przeczytać i krótko mówiąc – nie jestem nią zachwycona. Chciałabym ją polubić ze względu na sam temat, ale jej forma i treść jakoś nieszczególnie mnie ujęły, a nawet sprawiały, że czułam się znudzona. Jasne, mogłabym teraz szukać winy w sobie, że nie potrafiłam się wczuć w temat, że nie dostrzegłam jej prawdziwego piękna albo że nie znam się na poezji, ale jedyne czego oczekiwałam od tej książki to prostoty, bo sam temat jest na tyle skomplikowany, że nie ma co jeszcze bardziej tego gmatwać. Z poezją faktycznie nie potrafię współpracować, a szczególnie kiedy jej forma jest na tyle abstrakcyjna, że w ogóle nie rozumiem o co chodzi.

W tej książce znajdziecie kilkanaście tekstów, które przybierają różne formy i opisują różne sytuacje. Część z nich napisana jest na tyle prostymi zestawami słów, że mogłam zrozumieć sens danego wiersza, czy nawet pokusić się o dodatkową własną interpretację, dzięki której jakoś próbowałam bardziej wejść w ten temat, lepiej go zrozumieć. Jednak zdarzają się takie wiersze, gdzie na dobrą sprawę nie potrafię ocenić o co może w nim chodzić, czego może dotyczyć, a już tym bardziej z jakimi uczuciami i problemami zmaga się osoba opisująca te sytuacje.
Dla mnie to kompletny przerost formy nad treścią – książka pięknie wydana, ale nie przekazująca zupełnie nic. Na dobrą sprawę nawet nie wiem komu mogłabym ją polecić i kto mógłby być z niej zadowolony chociaż trochę bardziej niż ja.



Tytuł: Depresja i inne magiczne sztuczki
Tytuł oryginału: Depression & Other Magic Tricks
Autor: Sabrina Benaim
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 94
Data wydania: 13 czerwca 2018
Cena katalogowa: 29,90 zł
Moja ocena: 4/10

Komentarze

StatCounter

Copyright © rude recenzuje.