#314. Ludzie i gady - Mariusz Sepioło



Książka Mariusza Sepioło od początku poprzedniego roku przemykała mi przed oczami, aż wreszcie zainteresowałam się nią na tyle, że kupiłam własny egzemplarz. Książki o tematyce kryminalnej – zarówno te beletrystyczne, jak i pisane na faktach – są moim konikiem, więc trochę wstyd, że Ludzie i gady tak późno wpadają w moje ręce, ale lepiej późno niż wcale.

Wielką ciekawostką jest to, że spora część z Was z mojego polecenia zdecydowała się na tę książkę i ostatecznie sprawiliście, że skończył się jej nakład w jednej z księgarni internetowych. Warto śledzić mojego instagrama, bo tam daję Wam często znać o dobrych książkach dostępnych w rozsądnych cenach, jak zresztą było i w tym przypadku.

Zanim zrobiłam podejście do napisania opinii o Ludzie i gady, chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o samym autorze. Wielkim zaskoczeniem było to, że Mariusz Sepioło jest mężczyzną prawdopodobnie jeszcze przed trzydziestką (dokładnej informacji się nie doszukałam). Wiek oczywiście w żaden sposób nie wpływa na zadawane przez niego pytania, powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie – są na tyle dojrzałe, że to one sprawiły, że w głowie wykiełkowała mi myśl o tym, że autor musi być starszy. Osobiście trochę go podziwiam, że mimo tak młodego wieku, napisał książkę o tych, na których większość społeczeństwa wiesza psy, że w ogóle wykazał zainteresowanie w tym temacie i rzucił trochę światła na sytuacje w więzieniach.
W swoim książkowym debiucie Sepioło rozmawia z polskimi skazańcami, którzy otrzymali różne wyroki za różne przestępstwa, skupiając się na sześciu najważniejszych tematach. Wśród nich pojawiają się rozmowy ściśle związane z wejściem do więzienia i pierwszym kontaktem ze współosadzonymi, z ustalaniem hierarchii, więźniowie zostali też wypytani o tytułowych gadów. Ostatni rozdział poświęcony został rozmowie Sepioło z emerytowanym funkcjonariuszem Służby Więziennej, który przedstawia fakty z drugiej strony. Wszystko idealnie ze sobą współgra i tworzy spójną całość, która z pewnością zainteresuje czytelników interesujących się kryminalistyką i polskim więziennictwem.

Forma książki wydaje się być ciekawa, pytania wybrane i opracowane przez autora i jego rozmówców również, ale osobiście bardzo żałowałam, że nie padło więcej szczegółów, które zadowoliłyby również tych bardziej obeznanych w temacie. Nie zrozumcie mnie źle, książka była dla mnie bardzo interesująca, a szczególnie intrygowała mnie jej forma, ale czegoś w niej zabrakło. Na moje oko autor przede wszystkim za mało uwagi poświęcił na przedstawienie sytuacji w więzieniach dla kobiet – w zbiorze rozmów pojawia się jedna kobieta, która bardzo ogólnie przedstawia sytuację ze swojej perspektywy, a poza tym nie ciągnął swoich rozmówców za język. Mogło to wynikać z bardzo ograniczonego czasu na rozmowy, a może autor po prostu pozostawił otwartą furtkę do napisania kolejnej książki w tym temacie. Na plus na pewno było zestawienie kilku opinii na dany temat od różnych więźniów, co sprawiało, że książka stawała się bardziej wiarygodna, ale też zachęcenie do rozmowy osadzonych o różnych wyrokach i z różnym więziennym doświadczeniem było bardzo dobrym pomysłem. Pojawiło się też kilka porównań jak wyglądała sytuacja w więzieniach kiedyś i dziś.
Myślę, że książka zrobi wrażenie na tych, którzy o sytuacji w więzieniu wiedzą niewiele, ale przypadnie też do gustu tym, którzy wiedzą już nieco więcej w tym temacie.

Tytuł: Ludzie i gady
Autor: Mariusz Sepioło
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Liczba stron: 328
Data wydania: 29 marca 2017
Cena katalogowa: 39,90 zł
Moja ocena: 7/10





Komentarze

Copyright © rude recenzuje.