sobota, 8 sierpnia 2015

#41. PRZEDPREMIEROWO! Marzenie Łucji- Dorota Gąsiorowska

Tytuł: Marzenie Łucji
Autor: Dorota Gąsiorowska

Kategoria: literatura współczesna
Wydawnictwo: Między Słowami/ Znak

Liczba stron: 492
Data wydania: 26 sierpnia 2015
Cena katalogowa: 36,90zł

Opis (lubimyczytac.pl):


Nowa powieść autorki bestsellerowej Obietnicy Łucji. Opowieść o kobiecie, która nie bała się marzyć.

Łucja jest o krok od realizacji swojego największego pragnienia – stworzenia szczęśliwej rodziny u boku Tomasza. Ale marzenia często spełniają się w zupełnie inny sposób, niż się tego spodziewamy.
Przedłużająca się rozłąka z ukochanym sprawia, że wizja ślubu rozwiewa się jak mgła. A kiedy w Różanym Gaju pojawia się tajemniczy malarz i proponuje Łucji namalowanie jej portretu – ta przyjmuje propozycję. Między kobietą i artystą tworzy się szczególna relacja, którą coraz trudniej im lekceważyć. 
Łucja musi nauczyć się walczyć o swoje marzenia. A jeśli pewne drogi okażą się nie przebycia – znaleźć w sobie siłę do znalezienia innych ścieżek.

Okładka jest bardzo charakterystyczna i dość specyficzna. 
Jest piękna i delikatna. Barwa i nasycenie kolorów są tak dobrane, że automatycznie nastawiają czytelnika na miłosną przygodę, wprowadzają w ten lekki i przyjemny błogostan. 
Wydawnictwo Znak bardzo przyłożyło się do tej okładki. Zdradzę Wam sekret- kilka miesięcy temu, jako recenzentka wspomnianego Wydawnictwa, dostałam wiadomość, w której znajdowały się trzy grafiki okładkowe, jedną z nich należało wybrać i odesłać swój wybór. W głównej mierze recenzenci Wydawnictwa dokonali wyboru, która okładka jest ładniejsza, "lepsza". Świetne podejście, świetny pomysł. 
Sama głosowałam na ten projekt, więc jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie on pojawił się na okładce.

Moja ocena: 8/10



Przyznaję bez bicia- pierwsza część była o niebo lepsza. 
Druga była znacznie gorsza.

Książka miała przynieść mi ukojenie w te upalne dni. Miałam nadzieję, na opowieść o marzeniach i pragnieniach, o miłości, może o romansie (jak wskazuje na to opis na okładce). Trochę mi tego zabrakło. Może nawet nie trochę, a bardzo, szczególnie tego romansu. 
Spodziewałam się książki na kształt "Obietnicy Łucji" (czyli pierwszej części o przygodach Łucji- recenzja TUTAJ). Czegoś delikatnego, zmysłowego. Przeplatanego rozłąką, romansem, co miało zakończyć się spokojnie. A tu zaskakuje mnie totalny chaos. 

Pojawiło się dużo wszystkiego, co ciężko mi jest nawet opisać słowami. Mam okropny mętlik w głowie, co ostatnio zdarza mi się coraz częściej. 
Życie pisze nieoczekiwane scenariusze.
Historia przedstawiona w książce to jeden wielki bałagan. Przygody i postacie wydają mi się być wymyślone i wykreowane nieco na siłę. Za dużo wszystkiego. Zamiast wyskakiwać nagle z tyloma nowymi informacjami przeplatanymi tak bogatymi opisami (które czasami doprowadzały mnie do szaleństwa), można było pomyśleć o stworzeniu dwóch kolejnych części powieści zamiast tej jednej- zdecydowanie przeładowanej.
Charakter drugiej części przygód Łucji zdecydowanie bardziej przypomina mi amerykańską komedię romantyczną, zalatującą komerchą na kilometr. Ale oczywiście co kto lubi, ja nie przepadam za tego typu filmami, a za takimi książkami tym bardziej.

Opisy otoczenia czy wykonywanych przez bohaterów (głównie Łucję) czynności doprowadzały mnie momentami do szaleństwa- chciałabym, żeby to było pozytywne szaleństwo. Nic z tego. W mojej pamięci utkwił fragment, w którym Łucja wyszła z posiadłości, poszła na ławkę w ogrodzie, usiadła na niej, o czymś pomyślała (co w tym opisie się gdzieś zgubiło, zresztą podobnie jak w mojej głowie) i zdecydowała się wrócić do domu- zajął on niemal trzy strony. Nic nie wnoszące fragmenty strasznie rozwlekły tą historię, w taki sposób, że czasami już nie widziałam o co chodziło pięć stron wcześniej, gubiłam główne wątki. Przyznaję, że ostatnie kilkadziesiąt stron męczyłam i to bardzo, na koniec zaczęłam przeskakiwać długie opisy, nie dałam już rady.
Nic nie łączy ludzi tak, jak przyznanie się do własnych porażek. Ludzie zawsze popełniali błędy, wciąż je popełniają i będą popełniać. Nie należy się ich wstydzić, tylko traktować jako drogowskaz do lepszego życia.
Może teraz trochę o zaletach powieści.
Ostatnio często wpadam na książki, które mają całą masę błędów- literówek, o których zawsze zapomnę wspomnieć. Egzemplarz, który otrzymałam, jest wersją książki przed jej ostateczną korektą i muszę przyznać, że było w niej znacznie mniej błędów rzucających się w oczy, niż w niejednej już wydanej książce. Plus za to.

Książka napisana została w taki sposób, aby każdy mógł po nią sięgnąć- to tyczy się głównie tych osób, które nie miały możliwości przeczytać jej poprzedniej części. Najważniejsze i najbardziej charakterystyczne elementy powieści zostały wyjaśnione (oczywiście w sposób bardzo okrojony) i zamieszczone na jej kartach. Jednak wszystkim tym, którzy planują w przyszłości zapoznać się z perypetiami Łucji, radzę rozpocząć przygodę od pierwszej części.

Oczywiście, po raz kolejny, autorka w bardzo trafny sposób zahacza o życie codzienne sporej części ludzi, bo kto raz na jakiś czas nie jest skazany na tęsknotę i rozłąkę z ukochaną osobą. Razem z Łucją przeżywałam jej tęsknotę, razem z nią się smuciłam, co prawda w znacznie mniejszym stopniu, niż się spodziewałam.
Zwykła tęsknota nie potrafi rozbić człowieka na małe kawałeczki. Tęsknota jest cioteczną siostrą nadziei. Tęskniąc, wciąż pokładamy ufność w tym, że wszystko dobrze się ułoży.
Powieść uznaję za przeciętną. Miałam w stosunku do niej ogromne wymagania, ale to wszystko przez jej pierwszą część, która całkowicie mnie zachwyciła i skradła moje serce. Tym razem to nie wyszło tak jak planowałam.
Książka jest mało przewidywalna, nawet powiedziałabym, że momentami zaskakująca. Mimo, że mnie nie zachwyciła, polecam Wam jej przeczytanie. 


Moja ocena: 5/10


Sumaryczna ocena książki: 5/10


Serdecznie dziękuję autorce- Dorocie Gąsiorowskiej za przekazanie przedpremierowego egzemplarza do recenzji ♥

30 komentarzy:

  1. Na razie mam co czytać, więc jeszcze się zastanowię nad tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś pierwszą część ? ;)

      Usuń
  2. Mimo że druga część wydaje Ci się gorsza, kupię ją :)
    Gdy tylko zobaczyłam okładkę i opis, zauroczyłam się ;)

    Pozdrawiam :)
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Nominowałam Cię do albo, albo TAGu ;)
      http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2015/08/albo-albo-tag.html

      Usuń
    2. Czekam na Twoją recenzję tej książki, może Tobie bardziej się spodoba ;)
      Dziękuję za nominację. W sierpniu już się nie wyrobię z odpowiedzią na nominację, także pojawi się ona dopiero we wrześniu ♥

      Usuń
  3. Okładka jest prześliczna. Jednak nie mam ochoty na kolejne love story. Szczególnie że książka została przez ciebie tak słabo oceniona.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej zawiodła, niż się nie spodobała ;) W każdym razie, Tobie może by się spodobała ;)

      Usuń
  4. Okładka jest ładna. Postaram się po tą książkę sięgnąć.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii ;)

      Usuń
  5. Nie wiem, jeszcze się nie zdecydowałam :D Chociaż ciągnie mnie do niej, a okładkę ma piękną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka bardzo urzeka :D ale nie powinno się oceniać książki po okładce.. :D

      Usuń
  6. Myslalam, ze ksiazka okaze sie wiecej niz przecietna, a szkoda... Niemniej śliczna i urocza okładka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawiodła i to dość mocno. Na LC ma masę dobrych opinii, także może wcale nie jest taka zła, może Tobie by się spodobała ;)

      Usuń
  7. Okładka cudowna, a pierwsza część jeszcze przede mną ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twojej opinii o pierwszej części ;)

      Usuń
  8. Szkoda, że książka nie spełniła twoich oczekiwań. Cóż, czasami tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część była znakomita ;)

      Usuń
  10. Już nie żałuję, że nie otrzymałam tej książki. Już pierwszy tom mnie męczył i po kontynuacji oczekiwałam ustabilizowania się stylu autorki. Nie będę na siłę szukać tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pierwszy tom zachwycił, ale drugi zdecydowanie zawiódł. Jeżeli miałaś problemy z pierwszym, chyba lepiej będzie jak zaoszczędzisz czas i po drugą nie sięgniesz :P Chociaż opinie o książce są bardzo podzielone.

      Usuń
  11. No i trochę nabrałam na nią ochotę, choć nie we wszystkim ci się podobała. A co tam, przeczytam ją i tak :D
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa, jakie wywrze na Tobie wrażenie ;)

      Usuń
  12. Mimo, iż pierwszy tom Ci się spodobał, ale drugi był już tak znacząco goryszy, odpuszczam sobie tę serię, szkoda mojego czasu.. tyle jeszcze książek nieprzeczytanych na półkach ;) Wolę skoncentrować się na nich :) Pozdrawiam ciepło i życzę zaczytanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sama sobie współczuje straconego czasu ;D no ale, cóż poradzić. Dobrze, że chociaż Tobie mogłam w jakimś stopniu pomóc w podjęciu decyzji czy czytać, czy też odpuścić :D

      Usuń
  13. Nie czytałam pierwszej cześć, ale raczej nie jest to książka dla mnie :)
    http://uwielbiamlitery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli byś się zdecydowała- sięgnij najpierw po pierwszą część ;)

      Usuń
  14. Pierwsza część również i mnie zachwyciła, drugiej chyba nie będę kupować, skoro jest o wiele słabsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób się nią zachwyca, więc może warto wyrobić sobie swoje zdanie w tej kwestii ;)

      Usuń
  15. Mam identyczne spostrzeżenia. Pierwsza część to świetna lektura, druga okropnie się ciągnie, jest zbyt wiele nadmiernie rozbudowanych opisów.

    https://karminoweusta.blogspot.com/2016/08/marzenie-ucji-dorota-gasiorowska.html

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.