piątek, 20 marca 2015

#4. Masa o kobietach polskiej mafii- Artur Górski, Jarosław Sokołowski

Tytuł: Masa o kobietach polskiej mafii
Źródło okładki:  Prószyński i S-ka (20.03.2015).
Autor: Artur Górski, Jarosław Sokołowski
Język oryginału: polski
Kategoria: Literatura faktu
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 232
Data wydania: 18 marca 2014
Cena detaliczna: 35 zł


Opis wydawcy:

Polski świadek koronny numer jeden przerywa milczenie!

Kim były matki, żony i kochanki polskich gangsterów? 
Wstrząsająca opowieść o kobietach w cieniu wielkich mafiosów. Co porabia piękna i bezwzględna Inka, która wystawiła ministra Dębskiego? Poznaj Monikę Z, żonę Słowika, damę z zamiłowaniem do ogromnego luksusu i potencjałem mafijnego bossa. Agnieszka R., konkubina Świni. Git-falbana, czyli prawdziwa kobieta mafii. Niewiarygodna historia pięknej Polki, która trzęsła kalabryjską mafią! Szaleńczo zakochane? Żądne sławy i luksusu? A może z ambicjami, by wpływać na decyzje polskiej mafii?


Moja ocena: 6/10

Przede wszystkim- osoby, które oczekują poprawnej polszczyzny i elokwentnych wypowiedzi od byłego mafiozy, nie mają czego szukać w tej książce. 

Urodziłam się w Pruszkowie, do momentu ukończenia liceum mieszkałam w najbliższym sąsiedztwie tego miasta. Jako dzieciak musiałam często 'meldować' się rodzicom, że nic mi nie jest, nic mi się nie stało. Oczywiste było to, że miałam zakaz rozmawiania z kimkolwiek obcym na ulicy. Z początku bardzo denerwowały mnie reguły ustalane przez rodziców, wracanie do domu na 22:00 i kary, nakładane za każde, nawet 2 minutowe spóźnienie, ale jakoś udało mi się podporządkować. Z czasem zaczęło do mnie docierać, czemu tak bardzo się o mnie martwili.

Na dobrą sprawę, zawsze wiedziałam, że jest niebezpiecznie, że ktoś może zrobić mi krzywdę, ale nigdy nie miałam okazji dowiedzieć się czegoś więcej. Ta książka stała się jedynym źródłem, żeby zgłębić się w zakazany półświatek mafii.

Zacznę od tego, że w wypowiedziach Masy często pojawiają się przekleństwa, powtórzenia. Na dobrą sprawę, dla mnie jest to idealne potwierdzenie na to, że mogą to być prawdziwe wypowiedzi byłego przestępcy, a nie kwestie wymyślone czy zmienione przez autora

"Kim były matki, żony i kochanki polskich gangsterów?".
Rola kochanek została najobszerniej przedstawiona w książce. Kobiety z perspektywy faceta, byłego gangstera, zostały opisane bardziej jako pewnego rodzaju seksualne osiągnięcia, wpływające na jego poważanie w grupie. Mam wrażenie, że Masa chciał się też pochwalić przed czytelnikami liczbą trofeów, dlatego głównie czytamy o tym kogo i gdzie zaliczył. Jego czasy świetności już minęły, powspominał to, co było najprzyjemniejsze dla niego. 
No i oczywiście, żeby nie było, nie zdradzał żony.

Matki i żony- przedstawione jako kobiety, które udają, że nic nie wiedzą, albo te, które pękają z dumy. Ta część zapowiadała się najciekawiej- jednak była najkrótsza. Ledwo zaczęłam, a już skończyłam. A szkoda, wielka.

Czuję niedosyt po przeczytaniu tej książki, muszę przyznać, że liczyłam na odrobinę więcej. Chociaż też nie mogę powiedzieć, że całkowicie się zawiodłam. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS.