06 czerwca

Religie dawnych Słowian | Dariusz Andrzej Sikorski

 

To była trudna książka.


Decydując się na Religie dawnych Słowian miałam swoje, trochę romantyczne, wyobrażenie jak ta książka będzie wyglądała i co będzie zawierała. Miałam myśl, że będzie odpowiednia dla osoby, która o słowiańskości nigdy niczego nie czytała, a chciałaby to zmienić. Liczyłam na dużo treści o słowiańskich wierzeniach, o rytuałach i mitologii, a tymczasem zderzyłam się z rzeczywistością i wiem, że nic nie wiem.

 

Warto zacząć od tego, że czytałam wydanie drugie, które zostało uzupełnione przez wydawnictwo i zawiera podtytuł, który już nieco bardziej wskazuje, czego można się po tej pozycji spodziewać – Przewodnik dla poszukujących. Książka klasyfikowana jest jako popularnonaukowa, a moim zdaniem jednak bliżej jej do naukowej. Napisana jest w dość toporny, taki bardzo akademicki, sposób i na pewno wymaga ogromnego skupienia od czytelnika. To już od poszczególnych osób zależy, czy im się to spodoba, czy nie – jeżeli o mnie chodzi, to nie mam dużego problemu z czytaniem takich tekstów, chociaż są one jednak bardziej wymagające i muszę poświęcić im zdecydowanie więcej czasu niż powieściom. Mamy literaturę, mapki i rysunki, więc śmiało można sobie na własną rękę później kopać głębiej w temacie.

 

Nie wiem, czy to najlepsza książka do rozpoczynania przygody ze słowiańskością, ale nie wiem też czy można trafić na jakąś lepszą. Z jednej strony wydaje się bardzo rzetelna i mam wrażenie, że pozwala zbudować stabilny fundament wiedzy o religii Słowian, ale z drugiej strony zabija cały romantyzm tej słowiańskości. Jestem bardzo zmieszana w tym wszystkim, bo inaczej to sobie wyobrażałam – wiecie, jakieś wróżki, mity, demony – a autor po prostu sprowadził mnie tą książką na ziemię. Obalił mnóstwo mitów i legend, odniósł się do podejścia innych historyków i ukazał problematykę badań. I tak naprawdę to na tych badaniach się skupiał. Czasami miałam wrażenie, że po prostu ze wszystkim był na nie, brakowało jakiś jego odpowiedzi na te negowane fragmenty, ale ostatecznie sprowadziło się to do tego, że tych wiarygodnych źródeł jest na tyle mało, że ciężko tu o jakąkolwiek odpowiedź.

 

Dla mnie to bardzo ciekawa książka, która ostatecznie sprawiła, że mam jeszcze większą ochotę na poznawanie słowiańskości, ale w świadomy i przemyślany sposób, nie dając się wciągać w tę dezinformacyjną bańkę. Zdecydowanie polecam!

 


 


Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 12 kwietnia 2023
Moja ocena: 7/10
Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © rude recenzuje.