#298. Słowikowa i Masa. Twarzą w twarz - Górski x Sokołowski x Banasiak


Spodziewałam się rozmowy na poziomie i takiej bardzo soczystej wymiany  wspomnień i poglądów między Słowikową, żoną byłego gangstera bezpośrednio związanego z grupą pruszkowską, a Jarosławem Sokołowskim ps. Masa, który jest najbardziej znanym świadkiem koronnym w Polce.

Wiele słów zostało już spisanych w ramach współpracy Masy i Górskiego, ale od początku, kiedy usłyszałam o powstaniu tomu ze Słowikową liczyłam, że właśnie to będzie wisienką na torcie całej tej serii. Liczyłam, że wreszcie powstanie książka, która faktycznie będzie petardą, w której na słowa zmierzą się znajomi z dawnych lat, których aktualnie dzieli niechęć do siebie. Niestety książka okazała się ogromnym zawodem, a gdybym sama ją sobie kupiła, żałowałabym wydanych na nią kilkunastu złotych.
Niestety mam wrażenie, że cykl Sokołowskiego i Górskiego osiągnął już ten poziom, że tytuł każdej kolejnej książki staje się wabikiem, mającym zachęcić potencjalnego czytelnika do kupna, a zapowiedzi zamieszczone w jej opisie i blurby na okładce nadal pozostają obiecankami-cacankami. Możecie mi wierzyć, że widziałam już wiele PR-owych chwytów, które miały nakręcić sprzedaż książek, ale po tej części przygód Słowikowej i Masy mam wrażenie, że obydwoje strzelili sobie w stopę. A na doczepkę był do tego jeszcze Górski, któremu też się dostało.

Książka podzielona została na trzy części – dwie z nich to rozmowy dziennikarza śledczego ze Słowikową i Masą, a trzecia to wspólna dyskusja. Jako urozmaicenie pojawiły się również krótkie wypowiedzi Andrzeja Gryżewskiego i Jana Fabiańczyka ‘Majami’ bezpośrednio odnoszące się do tematów omawianych przez bohaterów tego tomu i jednocześnie stanowiące ciekawe rozwinięcie niektórych wątków.

Jak się okazało Monika Banasiak do tematu swojego udziału w mafii pruszkowskiej i jakichkolwiek związków z zarządzaniem grupą przestępczą nadal odnosi się z ogromnym dystansem. W rozmowie z Górskim pojawiają się praktycznie te same ogólniki, które zostały już powiedziane i spisane w Królowej mafii – pojawiają się fragmenty dotyczące przeszłości i teraźniejszości, a mianowicie trochę wspomnień o byłym mężu, o pobycie w więzieniu, o przelotnych miłościach, problemach rodzinnych i stosunkowo biednym teraźniejszym życiu. Mam wrażenie, że Jarosław Sokołowski ps. Masa żadnej świeżości do tematu mafii pruszkowskiej w tym tomie też nie wpuścił. Poza tym, że nakreślił, jak wyglądały jego stosunki z byłą żoną Słowika, co sprawiło, że drastycznie się one zepsuły i jakie były jeszcze przed tą wymuszoną rozmową, praktycznie nie pojawiło się nic nowego. Jednak rozmowa Słowikowej z Masą, która jak się wydawało miała być głównym elementem tej książki, została odwleczona na ostatnie kilka stron i ostatecznie sprawia wrażenie siedemnastostronicowej zapchaj-dziury. Nic odkrywczego, nic szczególnego - ot znowu takie pitu pitu, żeby chociaż coś, chociaż trochę było. 
Z całej tej książki najbardziej zaintrygowała mnie wypowiedź Andrzeja Gryżewskiego, który od strony psychologicznej rozpatrywał podatność kobiet do wiązania się z mężczyznami o bardzo trudnych charakterach. Nie było to żadne naukowe odkrycie, ale ot taka ciekawa rzecz w tym zlepku banialuk i powtarzania w kółko tego samego. Przed przeczytaniem tej „rozmowy” zabijcie nadzieję na porządną i ciekawą lekturę.

Tytuł: Słowikowa i Masa. Twarzą w twarz
Autor: Artur Górski x Jarosław Sokołowski x  Monika Banasiak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 230
Data wydania: 24 października 2017
Cena katalogowa: 36,00 zł 
Moja ocena: 1/10


Komentarze

Prześlij komentarz

Copyright © rude recenzuje.