poniedziałek, 19 czerwca 2017

#255. Kolekcjoner motyli - Dot Hutchison




Tytuł: Kolekcjoner motyli
Tytuł oryginału: Butterfly Garden
Autor: Dot Hutchison
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Liczba stron: 380
Data wydania: 14 czerwca 2017
Cena katalogowa: 39,90 zł


Kolekcjoner motyli to książka, której bardzo się obawiałam i od samego początku podchodziłam do niej jak do typowego infantylnego thrillera młodzieżowego. Zupełnie nie wiedziałam czego się po niej spodziewać, czego oczekiwać, ale zdecydowałam się dać szansę autorce. Ku mojemu zaskoczeniu już od pierwszych rozdziałów zostałam totalnie zaangażowana w fabułę.
To historia dziewcząt, które zostały usidlone w pewnym tajemniczym ogrodzie, gdzie pełnią rolę jeszcze żywych eksponatów. Ogrodnik, który przez zbieranie i krzywdzenie dziewczyn spełnia swoją pasję, okazuje się seryjnym mordercą i mężczyzną bez żadnych zahamowań moralnych. Porywa, krzywdzi, wykorzystuje i morduje.
Narracja, która zdaje się być jednym z najistotniejszych elementów podbijających dynamizm fabuły, prowadzona jest na dwa sposoby – jedna część przedstawia aktualne wydarzenia, a druga ma charakter pamiętnika, gdzie główna bohaterka opowiada o sytuacjach bezpośrednio związanych z ogrodem. Czytelnik zostaje wprowadzony w fabułę książki w dość specyficznym momencie, gdzie tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi. Zdaje się, że prowadzone jest śledztwo, że złapano jakieś dziewczyny, ale dopiero z czasem cała sytuacja zaczyna nabierać kształtu. Autorka poniekąd wrzuca czytelników na głęboką wodę i tylko trochę podpowiadając zmusza do zaangażowania się w śledztwo, dochodzenie do prawdy i co najważniejsze do początku tej przerażającej historii. W budowaniu niesamowitego i niepowtarzalnego klimatu pomaga jej cała gama bohaterów o dopracowanych portretach psychologicznych i tak odmiennych charakterach. Nie wszystkie postaci są wyraziste, ale wszystkie zapadają w pamięć. Kluczową rolę odgrywa w tej powieści Maya, która jest jedną z poszkodowanych, ale której wewnętrzna siła i pewność siebie momentami przyćmiewa nawet całe okrucieństwo Ogrodnika. To ona jest jedynym oparciem dla wszystkich uwięzionych dziewczyn.
Powieść wydaje się być bardzo rzeczywista, były momenty, że łapałam się na analizowaniu opisywanych wydarzeń z myślą a co by było, gdyby to była prawda? Najbardziej wpłynęły na mnie uczucia zamkniętych w ogrodzie dziewczyn, które – w przewadze strachu, przerażenia i niepewności – dosłownie wylewały się między wierszami. Mimo że czułam złość myśląc o Ogrodniku, potrafiłam też go zrozumieć i wczuć się w jego pasję, w chęć stworzenia czegoś pięknego, niepowtarzalnego, co będzie towarzyszyć mu przez długie lata.

Jedynym wyraźnym mankamentem tej powieści jest niedopracowane śledztwo, które toczy się bardzo powolnie, a sami śledczy nie wykazują najmniejszego zaangażowania w rozwiązanie sprawy. Ma się wrażenie, jakby ich ciekawość wzięła górę i jakby czekali na dokończenie przerażającej opowieści, po czym dopiero mogą wziąć się w garść i zacząć pracować.
Kolekcjoner motyli to tytuł, który zrobił na mnie duże wrażenie mimo tej początkowej niepewności. Dot Hutchison stworzyła historię tak przerażającą, że ta wwierciła się w moją mózgownicę i za szybko stamtąd nie wyjdzie. Z czystym sumieniem mogę polecić ten tytuł i tym bardziej i tym mniej wymagającym czytelnikom. 

 

1 komentarz:

  1. Że tak powiem "biere"! Kolejna książka dopisana do wiecznie niekończącej się listy. :D

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.