środa, 23 marca 2016

#102. Zjawa - Michael Punke




O filmie Zjawa, w którym rolę głównego bohatera odgrywał Leonardo DiCaprio (i za którą otrzymał upragnionego Oskara), już pewnie wszyscy słyszeli. Wąskie grono odbiorców wie jednak, że scenariusz filmu został przygotowany w oparciu o wydarzenia przedstawione w książce Michaela Punke.

Wydarzenia zaprezentowane w książce bazują na faktach i przedstawiają podkoloryzowany fragment życia jednego z traperów. Glass ledwie uszedł z życiem w czasie brutalnej walki z niedźwiedziem. Stał się ogromnym ciężarem dla pozostałych traperów, z którymi wyruszył w podróż. Porzucony na pastwę losu nie poddał się i ostatkiem sił walczył o przeżycie, odzyskanie skradzionych mu rzeczy oraz – co najważniejsze – zemstę na osobach, które zgotowały mu ten los.


Specyficzny i klimatyczny język, którym posługuje się autor, przenosi czytelnika bezpośrednio na XIX-wieczny Dziki Zachód. W bardzo umiejętny sposób opisane zostały zarówno krajobrazy, jak i sytuacje, które po drodze napotykają bohaterzy. Dobór odpowiedniego słownictwa i zachowanie pewnego schematu książki sprawia, że staje się ona bardzo schludna i uporządkowana, przez co jeszcze przyjemniej się ją czyta.
Czytając tę książkę miałam wrażenie, że najważniejszym elementem dla autora było odpowiednie przedstawienie portretów psychologicznych bohaterów, co jednocześnie miało wpłynąć na lepsze połączenie z wątkiem głównym – wyrównaniem rachunków. W wyraźny i dokładny sposób przedstawione zostały momenty walk oraz ich efekty, jakby to również odgrywało jedną z ważniejszych ról w powieści.


Warto też napomknąć, że autor wychowywał się w pobliżu szlaku, którym poruszał się Glass, a do tego klimat westernu pojawiał się w poprzednich publikacjach autora, co może sugerować jego zamiłowanie i zainteresowanie tym okresem.

 Autor wraz z rozwojem wydarzeń przedstawiał w bardzo dokładny sposób bohaterów, którzy odgrywają kluczową rolę w jego powieści – czytelnik może dowiedzieć się więcej o pochodzeniu trapera, o jego przyzwyczajeniach i zainteresowaniach. Autor położył największy nacisk na przedstawienie sposobu wychowania mężczyzn, jednocześnie sugerując, że wydarzenia z okresu jego dojrzewania mogą mieć istotny wpływ na to, jakim człowiekiem jest osiągnąwszy pełną dorosłość.
Największą uwagę przyciąga jednak główny bohater, który został znakomicie przedstawiony przez autora. Wśród kompanów, z którymi wyruszył w podróż, uważany był za najbardziej doświadczonego i niepokonanego. Punke zdecydował się na przedstawienie wydarzeń, które wpłynęły na wyuczenie pewnych umiejętności przez Glassa i jak się okazuje, nie miał on wcale łatwego i przyjemnego życia. Do męskości, odwagi i zaradności, autor dokłada Glassowi odrobinę próżności – która przejawia się poprzez jego zamiłowanie do eleganckiej broni – co sprawia, że bohater staje się bardziej rzeczywisty.

 Książka jest idealnym przykładem na ukazanie motywu zemsty w literaturze. Okradziony i porzucony na pastwę losu traper pragnie odzyskać swoje rzeczy i wyrównać rachunki z tymi, którzy poza tym, że go okradli, to jeszcze zostawili ledwie żywego w dziczy. Jest to powieść o sile i wytrzymałości – zarówno psychicznej, jak i fizycznej.

 Książka z całą pewnością spodoba się wszystkim tym, którzy zostali zauroczeni jej ekranizacją. Oczywiście polecam ją również tym, którzy często sięgają po książkowe i filmowe westerny, ale przestrzegam, żeby anty-fani tej kategorii też dali szansę tej pozycji.
Osobiście wersję książkową uznaję za znacznie lepszą od jej ekranizacji.




30 komentarzy:

  1. Czyli warto zacząć od filmu? Bo wczoraj zaczęłam czytać książkę i muszę przyznać, że idzie mi to strasznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie rozpoczęcie od filmu się sprawdziło (nie lubię długich produkcji, a Zjawa zdecydowanie do takich należy). Znając fabułę książki irytowałyby mnie zmiany wprowadzone przez reżyserów! :|
      Ale skoro nie idzie Ci książka, to ciężko mi stwierdzić co będzie lepsze :)

      Usuń
  2. Nie oglądałam filmu - widziałam tylko zwiastun i w sumie nie do końca są to moje klimaty. Tak więc i książka w pełni nie odpowiada moim gustom i chyba sobie daruję. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo specyficzny, westernowy klimat i faktycznie nie wszystkim może przypaść do gustu :)

      Usuń
  3. Słyszę mieszane opinie, zaczęłam oglądać film (tak, Leo, tak), ale po tej akcji z miłym niedźwiadkiem wcisnęłam krzyżyk. Nie sądzę, żeby książka była lepsza...
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jest dużo różnorodnych opinii :) Mi sama akcja z niedźwiedziem bardzo się podobała (nawet może była najciekawsza z całego filmu), przy czym dużym pocieszeniem jest to, że ta scena została stworzona komputerowo - żaden misio przy jej kręceniu nie zginął :D

      Usuń
  4. Raczej dam sobie spokój z tą książką, nie jest dla mnie. Ale bardzo ciekawa recenzja. Chyba że magicznym sposobem obejrzę film i bardzo mi się spodoba.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film polecam, bo warto jednak zobaczyć za co Leo wreszcie dostał Oskara ;)

      Usuń
  5. Oglądałam film, książka jeszcze jest na liście do przeczytania. Nie wspominasz nic o synu głównego bohatera- rozumiem, że to akurat dodatek od producentów filmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, żadnego syna tam nie było, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Książka bardzo różni się od filmu ;)

      Usuń
  6. Mimo że film mnie nie zachwycił, to po literacki pierwowzór bardzo chętnie sięgnę. Mam nadzieję, że książka będzie lepsza niż jej ekranizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było podobnie ;) Mam nadzieję, że jednak książka Ci się spodoba :)

      Usuń
  7. Chyba prędzej skuszę się na film, a może dopiero później sięgnę po książkową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - u mnie takie wyjście bardzo dobrze się sprawdziło :)

      Usuń
  8. Jestem ciekawa zarówno książki, jak i ekranizacji, więc w najbliższym czasie będę musiała rozejrzeć się za "Zjawą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkową wersję widziałam ostatnio w stacjonarnym Matrasie za niecałe 20 zł :)

      Usuń
  9. To książka dla mnie, bo ekranizacja bardzo mi się podobała i jestem ciekawa różnic między książką a filmem :)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona książkowym pierwowzorem :)

      Usuń
  10. Obejrzałam film więc historię już znam, książkę może kiedyś przeczytam w ramach przypomnienia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest zupełnie inna, więc to przypomnienie może nie wyjść takie, jakiego będziesz oczekiwała :D

      Usuń
  11. Film jeszcze przede mną, więc chyba najpierw pokuszę się na literacki pierwowzór. Chyba po tej całej wrzawie z Oskarami, książka interesuje mnie bardziej niż ekranizacja.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film też warto zobaczyć - a przynajmniej spróbować obejrzeć ;)

      Usuń
  12. Mnie właśnie film też średnio się podobał, tzn. spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Może w takim razie warto zobaczyć jak spodoba mi się pierwowzór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie książka jest o wiele lepsza ;)

      Usuń
  13. Filmu jeszcze nie widziałam, ale liczę, że będę miała się czym zachwycać. Podobnie jak większość żyjących na tym świecie istot, nie miałam pojęcia, że film jest oparty na książce, tylko, że jakoś nie jestem przekonana co do tego, czy na pewno chciałabym ją przeczytać :/ Zobaczymy, może kiedyś ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do momentu pojawienia się filmu też nie wiedziałam, że był w ogóle jakaś książka :D

      Usuń
  14. Dla mnie lepsza akurat jest filmowa wersja. Książka oczywiście bardzo dobra, jednakże w filmie działo się trochę więcej i chociaż były to w większości zwykłe hollywoodzkie zagrania na zasadzie "zabijmy mu syna, bo książkowy powód zemsty jest za słaby", to i tak oglądało mi się bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba stwórzmy i zabijmy mu syna :D No cóż, dla mnie właśnie w filmie praktycznie nic się nie działo i sam motyw zemsty też jakoś licho wypadł.

      Usuń
  15. Najbardziej interesuje mnie styl pisarza. Ciekawe jak poradził sobie z tym zadaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl jest ciekawy, to nie pierwsza książka Punke w takich klimatach, więc zakładam, że zdążył się już wprawić :)

      Usuń

© Agata | WS.