niedziela, 18 października 2015

#61. PRZEDPREMIEROWO. Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka- Maciej Frączyk

Tytuł: Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka
Autor: Maciej Frączyk
Kategoria: autobiografia/pamiętnik
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 168
Data wydania: 4 listopada 2015
Cena katalogowa: 34,90 zł

Opis (lubimyczytac.pl):


Zapraszam wszystkich na wspólną podróż do magicznego świata martwych prostytutek, dzieci w beczkach po kiszonej kapuście i pozytywnych stron patologicznej rodziny!
Mój osobliwy niepamiętnik to skrzyżowanie czarnego jak płuca Lemmy’ego Kilmistera poczucia humoru, lalki Voodoo, planszy Ouija i przemyśleń tak głębokich, że będziesz mógł w nich utopić nawet największe smutki. Albo szefa.
Tak, ta niepozorna książka zmieni Twoje życie o 16 stopni, zniesmaczy rodziców
i skłoni domowego chomika do zastanowienia się nad teorią czarnej dziury między pośladkami.
A jeśli nie lubisz czytać, niepamiętnik doskonale sprawdza się jako podpórka pod krzywy stolik albo broń obuchowo-miotana. Dostępna tylko dla osób, które przekroczyły 150 centymetrów wzrostu i mają włosy pod pachami.

Ten NIEPAMIĘTNIK pozwoli ci na wyrażenie siebie, swojego prawdziwego, niepowtarzalnego ja.
Dzięki niemu stworzysz boga, poznasz prawdę na temat swojej orientacji seksualnej, odnajdziesz bezsens życia i rozpalisz grilla. Wyrywaj, gnieć, szarp, daj upust swojej frustracji, a twoja anarchistyczna dusza niech wreszcie zawyje.



Moja opinia o książce:

Śmieszny opis książki i bardzo estetyczna oprawa sprawiły, że zachciało mi się zapoznania z twórczością Macieja Frączyka. Niekryty Krytyk poza tym, że od niedawna pisze książki, jest jeszcze Youtuberem, prezenterem radiowym, publicystą i satyrykiem, podejmował się recenzji gier, jest założycielem sklepu internetowego i współzałożycielem jednej z księgarni internetowych. Całkiem sporo tego, jak na jednego człowieka.
Moja znajomość jego postaci ograniczała się wyłączenie do oglądania filmów pojawiających się na Youtubowym profilu Krytyka, ale to zdarzało się jedynie pod wpływem ogromnej nudy. Tak się złożyło, że przeważnie trafiałam na filmy, które były bardzo ironiczne, przez co nawet śmieszne. Z całkiem pozytywnym nastawieniem zabrałam się za czytanie tej pozycji.

Z okładki dowiadujemy się, że Niepamiętnik jest cyniczną i żenującą odpowiedzią na Zniszcz ten Dziennik, co wskazuje, że wewnątrz znajdziemy strony poświęcone na uzewnętrznienia czytelnika. Przeglądając jedynie te strony, książka zapowiada się całkiem zabawnie. Wszystko ulega zmianie, kiedy zaczniemy czytać poszczególne rozdziały zamieszczone w książce.
Treści w kolejnych rozdziałach doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Bezsensowne, nieśmieszne, a nawet żałosne wypociny Krytyka sprawiały, że miałam ochotę całą książkę przerobić na konfetti. Nie wspominając o tym, że w czasie czytania odechciewało mi się wchodzenia w jakiekolwiek interakcje z książką, mimo że to był jedyny element, który nadawał się do czegokolwiek. Szczerze mówiąc, przeczytałam tę książkę dwa dni temu, a już nie jestem w stanie nawet stwierdzić, co było w niej zawarte. Mój mózg sam się oczyścił z niepotrzebnych informacji.
Bez sensu i trochę na siłę.
"Pamięć to niezwykły mechanizm. Jak działa? Na jakiej zasadzie nasz mózg decyduje, co zachować, a co wyrzucić?"
Nie wiem czy to mi zabrakło poczucia humoru, może jestem już za stara na takie zabawy, czy z tą książką jest coś nie tak. Zdecydowanie ma bardzo wyjątkowy charakter, dlatego też uważam, że nie jest to lektura dla wszystkich. Szczerze mogę ją polecić osobom, które uwielbiają postać Niekrytego Krytyka i faktycznie wyczuwają w tym co robi zabawę. Wszystkim pozostałym, nawet uważających się za super zabawowych, odradzam sięganie po tę pozycję.

Instagram


9 komentarzy:

  1. Szczerze? Nie wiem kim jest Niekryty Krytyk. Nie kojarzę zupełnie tego Pana. Po Twojej recenzji szczerze mówiąc nawet tego nie żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ostrzeżenie, raczej nie sięgnę po tą książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niekryty krytyk mnie nie fascynuje, wiec książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niekrytego krytyka znam za sprawą kilku filmików na youtube i przyznam, że jakoś jego "twórczość" niespecjalnie mi przypadła do gustu.

    Do tego odnoszę wrażenie, że teraz każdy pisze książki. Nieważne, czy jest się gwiazdą wielkiego formatu, czy jest się znanym z tego... że jest się znanym i raz na jakiś czas pokaże się cycki :_: a zamiast tej szmiry można by przecież wydać tyle dobrych książek i dać szansę komuś na debiut w świecie literackim...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem chyba jedną z niewielu osób, którym nawet się spodobała ta książka. ;) Nie była ona arcydziełem, ale byłam nastawiona na żarty, takie jak dostaję w jego filmikach. I cóż troszkę tego humoru dostałam :) Zaraz będę smarować tekst o tej książce na blogu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, ze pomimo tych negatywnych opinii ta książka też trafiłaby w moje gusta ;)

      PS. Rude, czekam na "Światło, którego nie widać"!

      Usuń
  6. Książka raczej nie dla mnie, już sama okładka mnie odrzuca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem kim jest ten Pan :) i z tego co piszesz nie warto go poznawać :) Dzięki za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam Niekrytego krytyka, a książki w typie "Zniszcz ten dziennik" zachwycają moją córkę i ja to rozumiem :) Młodość rządzi się innymi prawami, lepiej niech bawią się tego typu publikacjami, niż siedzą non stop przed komputerem ;)) Jednak na tę książkę zupełnie nie mam ochoty ;))

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.