wtorek, 14 lipca 2015

#34. Slow fashion. Modowa rewolucja- Joanna Glogaza

Tytuł: Slow fashion. Modowa rewolucja
Autor: Joanna Glogaza
Kategoria: poradnik
WydawnictwoZnak 

Liczba stron: 216
Data wydania: 8 czerwca 2015
Cena katalogowa: 34,90 zł


Opis (lubimyczytac.pl):

Joanna Glogaza - wielbicielka mody, zagubiona w stosach ubrań z kolejnych wyprzedaży, na które wydała dużo więcej niż powinna, powiedziała dość. Zafundowała sobie modowy detoks, uporządkowała zawartość szaf i zrozumiała, że wcale nie potrzebuje małej czarnej i trencha z list must have - dużo lepiej jej w grantowym, a trench zamieniła na rasową ramoneskę.

Dziś prowadzi najbardziej znanego w Polsce bloga o slow fashion – styledigger.com.
W książce przekonuje, że każdy ma swój niepowtarzalny styl, który powinien pielęgnować zamiast zakrywać go ciuchami-klonami wymienianymi zgodnie ze zmieniającymi się co sezon trendami. A kupując mniej można wyglądać dużo lepiej.


Moja ocena: 7/10

Egzemplarz "Slow fashion. Modowa rewolucja" trafił do mnie jako symbol przypieczętowania przejścia z współpracy okresowej na współpracę stałą z Wydawnictwem Znak. Moje szczęście nie miało końca, z tego względu, że bardzo lubię książki wydawane przez Znak i często robiłam zakupy w ich sklepie internetowym, jeszcze na długo przed tym, zanim w mojej głowie narodził się pomysł na bloga (który zresztą powstał też za ich sprawą)! A dodatkowo trafiła do mnie książka, na którą miałam wielką chętkę jeszcze przed jej pojawieniem się na rynku.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, chwilę po rozpakowaniu paczki, to nietypowy format książki, co z pewnością jest jedną z jej cech charakterystycznych, dodatkowo ładna, prosta i odnosząca się bezpośrednio do treści okładka (szkoda tylko, że miękka- twarda byłaby znacznie bardziej spektakularna). 
Pierwsze wrażenie po otwarciu książki- bezcenne. Wewnątrz wygląda na bardzo dopieszczoną- sama czcionka zwraca na siebie szczególną uwagę, tytuły podrozdziałów wyróżnione są innym kolorem, niektóre sekcje książki umieszczone zostały na jasno niebieskich/ błękitnych stronach, co nadaje im wyjątkowy charakter. Same strony są wyjątkowo grube- czasami miałam wrażenie, że łapię ich kilka, kiedy chciałam przewrócić kartkę. Dzięki szczególnej grubości, rogi stron się nie zaginają. Książka przeżyła wiele chwil w mojej podręcznej torbie, a do tej pory wygląda jak świeżo po rozpakowaniu paczki.
Co mnie najbardziej zabolało- fakt, że książka jest klejona. Konieczne jest ostrożne rozchylanie poszczególnych stron, bo w innym wypadku książka wydaje okrutne dźwięki.

Muszę przyznać, że przed sięgnięciem po książkę nie znałam bloga Joanny Glogazy (zresztą przyznaję się, że nadal tam nie byłam i chyba nawet mnie nie korci, żeby tam zajrzeć). Powiem więcej, nie miałam pojęcia o istnieniu samej autorki. Raczej nie odwiedzam blogów modowych, zdecydowanie bardziej wolę te książkowe ;) 
Nie podążam za najnowszymi trendami mody (no, może z małymi wyjątkami), kupuję to co mi się podoba i w czym jest mi wygodnie, zakupów ubraniowych raczej nie robię na promocjach- rzadko udaje mi się coś znaleźć dla siebie wśród powybieranych już egzemplarzy. 

Książka jest typowym poradnikiem, w którym znajdziemy cenne wskazówki, co robić aby wyglądać lepiej. Autorka nakłania nas do całkowitej zmiany postępowania i myślenia, powołując się przy tym na słowa Alberta Einsteina:
"Szaleństwem jest robić to samo i oczekiwać innych rezultatów".
Nie wiem czy mieliście okazję sięgnąć po poradnik Marie Kondo "Magia sprzątania". Ja miałam, zresztą podobnie jak pani Glogaza, która powołuję się na tę książkę w swojej publikacji.
Osobiście, "Magia sprzątania" specjalnie nie przypadła mi do gustu, głównie ze względu na bardzo specyficzne podejście do niektórych czynności- np. porządków książkowych (recenzję znajdziecie TUTAJ), natomiast jeżeli chodzi o porządki w ubraniach- praktycznie całkowicie się z nimi zgadzam.

Porównując "Magię sprzątania" i "Slow fashion" zdecydowanie wybieram tę drugą pozycję, głównie z tego względu, że Glogaza wprowadziła pewne innowacje do metody KONMARI, które są bardziej uniwersalne, zahaczają bezpośrednio o naszą strefę klimatyczną i wszystkie pory roku, które są na tyle odmienne, że jednak potrzebujemy różnych zestawów ubrań, aby te sezony jakoś przetrwać ;)
Jeżeli nie czytaliście żadnej z wyżej wymienionych pozycji, zachęcam Was do sięgnięcia po "Slow fashion".

Autorka poza samym sprzątaniem szafy, zachęca czytelnika do ograniczenia robienia zakupów ubraniowych, szczególnie w chwilach, kiedy zakupy mają stanowić pewnego rodzaju pocieszenie, kiedy wybieramy się na zakupy z nudów, czy z tego względu, że w sieciówkach aktualnie panują promocje.
Szczerze powiedziawszy, jej argumenty przekonały mnie do zmiany podejścia do sprzątania szafy z ubraniami oraz sposobu, w jaki zazwyczaj robiłam zakupy. W książce znalazłam wiele informacji, które uważam za istotne, szczególnie w czasie kupowania nowych ubrań. Nigdy nie zwracałam uwagi na metki ubrań, na których wypisany jest procentowy skład materiałów wykorzystanych do produkcji danego ubrania. Zawsze kierowałam się zasadą- czy mi pasuje czy nie pasuje, czy gryzie i drapie, czy jest delikatne i miłe w dotyku, teraz całkowicie się to zmieni. Ważne jest też kupowanie ubrań w kolorach pasujących naszemu typowi kolorystycznemu- mam w szafie kilka ubrań, które sprawiają mi znacznie mniejszą przyjemność w noszeniu, mimo, że bardzo mi się podobają. Teraz już wiem czym jest to spowodowane.
Dodatkowo znajdziemy porady, jak ubierać się na co dzień, do pracy czy szkoły i na wieczorowe wyjścia ze znajomymi, jak dobierać dodatki- torebki czy biżuterię.
"Ubieraj się stosownie do stanowiska, do którego aspirujesz, nie do tego, które obecnie zajmujesz".
Według mnie jest to poradnik, po który powinien sięgnąć każdy, kto dba o swój wygląd i chce się prezentować ładnie i schludnie. Książka prawdopodobnie będzie miała różny wpływ na każdego z czytelników, nie wszyscy zastosują się do metody segregowania ubrań, może u niektórych taka metoda wywoła negatywne emocje. Natomiast warto do niej zajrzeć, żeby dowiedzieć się w jaki sposób prowadzić selekcję ubrań ze sklepowych półek, tak aby trafiały do nas tylko te, które przez długi czas będą nas cieszyć sobą i swoim niezmienionym stanem.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
Instagram ruderudee

19 komentarzy:

  1. Czas się w niego zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam :) Na stronie Wydawnictwa można go kupić w promocyjnej cenie :)

      Usuń
  2. Ciekawie się zapowiada. Po tylu przeżyciach autorki z pewnością będzie warta przeczytania :)
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżycia faktycznie miała, nawet opisuje je w tej książce. Także serdecznie polecam zajrzeć do niej w niedalekiej przyszłości :)

      Usuń
  3. Muszę przyznać, że mnie zainteresowałaś tą pozycją, choć na początku nie byłam zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od początku byłam nią zainteresowana i zupełnie nie żałuję czasu jej poświęconego :)

      Usuń
  4. Początkowo w ogóle ta książka mnie zainteresowała, ale po Twojej recenzji, zmieniam zdanie. Może nawet do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie ograniczaj się, zacznij czytać coś poza fantastyką! :D

      Usuń
  6. Mimo pozytywnej recenzji nie jestem przekonana.

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mimo wszystko, kiedyś skusić się na nią przy okazji trwania jakiś promocji na stronie wydawnictwa czy w księgarniach internetowych :)

      Usuń
  7. Nie byłam ciekawa tej książki, w ogóle moda to nie moja domena, zamiast ciuchów wolę kupować książki ;) ale przyznam, że mnie zaciekawiłaś... może jednak nie będę skreślać tego tytułu i ostatecznie kiedyś zapoluję na tę książkę... chociaż nie przepadam za poradnikami ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś i tak trzeba kupić ubrania, nawet jak woli się kupować książki :) A autorka stara się uzmysłowić czytelnikowi jak kupować z głową (jak się okazało, mi czasami tej głowy brakowało) :D
      Nie skreślaj i zapoluj w bliżej nieokreślonej przyszłości :)

      Usuń
  8. Żyjemy w epoce poradników, śmieszna sprawa - ten cytat Einsteina znalazłam w kilku innych książkach...między innymi o motywacji;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Niee, tym razem nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.