24 października

#439. Kimkolwiek jesteś - Jakub Szamałek



Wydaje Ci się, że jesteś bezpieczny w Internecie?

Kimkolwiek jesteś zaczyna się od mocnej akcji, która od pierwszych stron ciekawi i intryguje. Na oczach tysięcy internautów uduszona zostaje KandyKroosh, camgirl z Mińska Mazowieckiego. Początkowo obserwatorom zajścia wydaje się, że jest to pewnego rodzaju pokaz, ale z czasem zaczynają orientować się, że coś jest nie tak.

Wchodząc głębiej w fabułę drugiej części serii Szamałka miałam w głowie porównanie do House of Cards. W zasadzie zbyt dużych korelacji między nimi nie ma, no ale… Zakładam, że porównanie wykiełkowało przez polityczne naleciałości w tym thrillerze i przez naginanie reguł, ale tak jak przez książki Dobbsa nie przebrnęłam do końca, tak z czytaniem Szamałka nie miałam najmniejszego problemu. W zasadzie końcówka tego roku w ogóle sprzyja moim czytelniczym wyborom i trafiam na same książki, które moim zdaniem zasługują na większą uwagę. A Szamałek jest moim osobistym odkryciem tego roku, szczególnie biorąc pod uwagę polskich autorów. Ta powieść jest na tyle mocno osadzona w środowisku internetowym, że aż z ciekawości musiałam sprawdzić, czym autor zajmuje się na co dzień, że po pierwsze tworzy taką fabułę, a po drugie, że tworzy ją w tak niepokojący i rzeczywisty sposób. Czytałam ostatnio biografię Snowdena i jeszcze ten Szamałek, to jest po prostu jakiś internetowy dramat, jak ogólnodostępne są informacje o nas. Kimkolwiek jesteś to niby zwykły thriller, ale daje do myślenia i uczula na zagrożenia czyhające w sieci.

W tej powieści pojawiają się tematycznie różne wątki, ale wszystkie ostatecznie i tak łączy ten internetowy element. Mamy tu trochę polityki i wgląd od kuchni w sposoby manipulacji. To zdecydowanie ciekawe urozmaicenie, niejednokrotnie dodające odrobinę pikanterii całej fabule, ale też podkręcające tempo thrillera. Nie za dużo tej polityki, więc nawet ci, który nie przepadają za takimi tematami w książkach, nie będą czuli zmęczenia.  Ale oczywiście kluczowym jest wątek kryminalny, który na początku wydaje się być nie do rozwiązania. Julita Wójcicka musi się trochę nagimnastykować, żeby dojść do kolejnych elementów układanki, które wcale nie będą takie oczywiste. Zresztą oczywistość to ostatnia rzecz, którą można powiedzieć o tej książce. Jestem zaskoczona z jaką wprawą autor stworzył historię, która naprawdę zaskakuje.

Kimkolwiek jesteś to druga część serii. Ja jednak zabrałam się za tę książkę bez przeczytania jej poprzedniczki i przyznaję, że nie miałam żadnych problemów z wgryzieniem się w fabułę czy poznaniem bohaterów. Chociaż też nie wykluczam, że pewnie mogłoby być lepiej. Natomiast ten thriller był na tyle ciekawy, angażujący i powiedziałabym nawet fascynujący, że z wielką chęcią przeczytam pierwszy tom z ciekawości. Szamałek jest świeżakiem na polskim rynku, ale po Kimkolwiek jesteś już wiem, że nie brakuje mu werwy i pomysłu na stworzenie nieco innej książki, takiej, która będzie wyróżniać się wśród innych. Wejście w to cybernetyczno-polityczne środowisko było dla mnie ciekawym doznaniem, no i przy okazji nie raz zastanawiałam się nad swoją prywatnością w sieci. Niby to fikcja literacka, ale zastanawiam się jak wiele z tych osadzonych przez Szamałka sytuacji mogło się wydarzyć w rzeczywistości.

Z ewentualnych uwag, które mam do autora to jedynie o to, żeby wyraźniej rozdzielał swoje podrozdziały. Przeskakując z postaci na postać czasami ciężko było mi wyłapać ten niewielki odstęp i zorientować się, że to już fragment przy okazji innego wątku, co w zasadzie było też przyczyną mojego lekkiego zagubienia od czasu do czasu.






Tytuł: Kimkolwiek jesteś 
Autor: Jakub Szamałek
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 416
Data wydania: 16 października 2019
Cena katalogowa: 39,99 zł
Moja ocena: 7,5/10


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © rude recenzuje.