czwartek, 8 października 2015

#57. Morderstwo na Korfu- Alek Rogoziński

Tytuł: Morderstwo na Korfu
Autor: Alek Rogoziński
Kategoria: thriller/ kryminał
WydawnictwoMelanż
Liczba stron: 304
Data wydania: 23 września 2015
Cena katalogowa: 34,99 zł

Opis (lubimyczytac.pl):

Joanna, popularna romansopisarka, wyrusza na wielkie greckie wakacje, aby w spokoju dokończyć pracę nad swoją nową książką. Niestety, spokój to ostatnie, co jest jej dane. Już pierwszego dnia autorka staje się świadkiem morderstwa. Szybko okazuje się, że mógł je popełnić tylko ktoś, kto wraz z nią zamieszkał w niewielkim pensjonacie, znajdującym się na pięknej wyspie Korfu. Kto z jedenastki na pozór sympatycznych urlopowiczów okaże się bezwzględnym zabójcą?


Moja opinia o książce:

Przede wszystkim pragnę poinformować wszystkich, który pierwszy raz spotykają się z książkami autorstwa Alka Rogozińskiego, że "Morderstwo na Korfu" jest kontynuacją książki "Ukochany z piekła rodem". Wszystkich chętnych do zapoznania się z moją opinią o pierwszej części cyklu o przygodach Joanny zapraszam do odnośnika do recenzji poniżej.
Warto też wspomnieć, że przed sięgnięciem po "Morderstwo na Korfu" warto zapoznać się z lekturą "Ukochanego z piekła rodem", albowiem obie części zazębiają się ze sobą.



✦ Ukochany z piekła rodem ✦ Morderstwo na Korfu ✦

Joanna Szmidt, główna bohaterka zarówno Ukochanego z piekła rodem, jak i Morderstwa na Korfu, jest pisarką. W poprzedniej części pisanie powieści szło jej bardzo powolnie, a to za sprawą pewnego morderstwa (nie wchodzimy w szczegóły). Wraz ze swoją asystentką Betty dochodzą do wniosku, że to najwyższa pora na wzięcie się w garść i napisanie książki, której termin wydawniczy zbliża się nieubłaganie. Joanna postanawia więc wyjechać, wybiera jedną z wysp należących do Grecji- Korfu, gdzie ma nadzieje na odnalezienie weny i spokoju. Jak się okazuje- gdzie pojawia się Joanna tam pojawiają się kłopoty, a wraz z nimi kolejne morderstwa.

UWAGA! Teraz ochy i achy.
Ukochany z piekła rodem to książka, która mnie zachwyciła i sprawiła, że moje oczekiwania w stosunku do kolejnej książki Alka Rogozińskiego automatycznie podskoczyły. W związku z tym, że Ukochany był debiutem, a Morderstwo to dopiero jego druga powieść, można by się spodziewać, że autorowi brakowało kunsztu autorskiego- ale nic z tych rzeczy. 
I teraz przyznaję bez bicia- Morderstwo na Korfu całkowicie rozłożyło mnie na łopatki!

W Ukochanym dało wyczuć się, że autor wzorował się na powieściach Joanny Chmielewskiej (odpowiednie dozowanie części humorystycznych, rozwój akcji), ale w Morderstwie na Korfu pokazał całego siebie. Pobił Chmielewską na głowę, albo i dwie. Kryminalne intrygi przeplatane z humorem to jak dla mnie idealne połączenie. Czytanie tej książki sprawiło mi ogromną, powtarzam: OGROMNĄ, przyjemność! Gdyby w księgarni były dostępne już kolejne części jego książek, w tej chwili pobiegłabym żeby je wszystkie kupić. Nigdy nie zdarzyło mi się tak cieszyć do książki. Rozwalające dialogi Joanny z Betty, myśli Joanny i te wszystkie szyderstwa, chociażby dotyczące PKP, wprawiały mnie w stan ciężki do opanowania- nie mogłam przestać się chichrać. A przeskakując ze strony na stronę robiło się jednocześnie coraz zabawniej i coraz poważniej- bo przecież mamy morderstwo.

Możecie sobie myśleć, że to całe słodzenie wzięło się stąd, że autor wysłał mi książkę, że nie wypada napisać nic złego. Może nie wypada jej bardzo oczerniać, ale nigdy nie zalałabym Was taką falą euforii bez konkretnego powodu. Wierzcie mi lub nie.

Muszę przyznać, że autor wykazał się w tej książce ogromną pomysłowością i sposobem kreowania fabuły w taki sposób, aby coraz bardziej wciągała czytelnika (nawet bez miejscowych przynudzeń). Niejednokrotnie zwodzi czytelnika na manowce, wprowadza w błąd tak, że wytypowanie zabójcy wcale nie jest takie łatwe. Mi się nie udało go wytypować. Pan Rogoziński nabrał też rozmachu w zabijaniu- czyżby się Panu to spodobało? ;) Jednocześnie mam wrażenie, że w tej części spotykamy nieco inną wersję Joanny- bardziej napaloną i jeszcze bardziej odważną.

Zdecydowanie polecam Wam zapoznanie się z książkami Alka Rogozińskiego.
A ja tymczasem czekam na kolejne tomy, które (mam nadzieję) okażą się jeszcze lepsze od Morderstwa na Korfu.


Namówiłam Was na sięgnięcie po tę książkę? ;)



Za udostępnienie kryminału do recenzji dziękuję autorowi
Alkowi Rogozińskiemu

7 komentarzy:

  1. Ochy i achy :D wczoraj zaczęłam i narobiłaś mi apetytu jeszcze większego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co mam pierwsza część w planach, w końcu musze się zabrać za e książki, nie lubię jak ktoś coś chwali a ja nie wiem dlaczego ;)
    Pozdrawiam Justyna z  książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  3. No i teraz muszę się rozejrzeć za pierwszą częścią - koniecznie~! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem zainteresowana powyższą pozycją. Dlatego za nią podziękuję.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem już po lekturze i naprawdę się ubawiłam czytają tę książkę. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa, jak ja odbiorę tę książkę. Niebawem wezmę się za jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.