środa, 20 maja 2015

#22. Strefa skażenia- Richard Preston

Źródło okładki: Wydawnictwo SQN (17.05.2015)
Tytuł: Strefa skażenia
Autor: Richard Preston

Tytuł oryginału: The Hot Zone
Język oryginału: angielski
Kategoria: literatura faktu/ thriller medyczny
WydawnictwoSine Qua Non
Liczba stron: 320
Data wydania: 18 lutego 2015
Cena detaliczna: 34,90 zł


Opis wydawcy:



Błyskotliwe połączenie literatury faktu z wstrząsającym thrillerem medycznym.
W sierpniu 2014 roku świat stanął na krawędzi zagłady. Epidemia eboli szybko opanowała najpierw Gwineę, a potem całą Afrykę Zachodnią. W krótkim czasie pojawiły się pierwsze ogniska choroby poza Czarnym Lądem. Migawki telewizyjne z miejsc objętych epidemią budzą grozę, ale prawda jest jeszcze bardziej przerażająca – ebola za każdym razem zbiera krwawe żniwo. W niewyobrażalnych męczarniach ginie około 90% zarażonych. Później wirus znika i skrycie czeka, żeby móc ponownie zaatakować. Zabijać.
Strefa skażenia prezentuje burzliwą historię badań nad ebolą. Pierwsi zakażeni, drobiazgowe opisy przebiegu choroby, specjalistyczne laboratoria, ścieżki rozwoju wirusa i dramatyczne pomyłki, które mogły przypieczętować nasz los już dawno temu. Wcześniej udawało się zażegnać kryzys. Ale czy i tym razem, w obliczu kolejnego zagrożenia niepowstrzymanej pandemii, ludzkości się poszczęści?
Fascynująca historia najgroźniejszego seryjnego mordercy!
Moja ocena: 9/10

Z czystym sumieniem stwierdzam, że była to najlepsza książka, którą do tej pory miałam okazję przeczytać. Czytałam ją z zapartym tchem, rozkładając ją w odpowiednich ilościach na kolejne dni. Bo podobno szczęście się dozuje. To było moje szczęście. Jest, bo mam książkę w swojej kolekcji !

Książka opisuje prawdziwe wydarzenia (dosłownie mrożące krew w żyłach), bohaterowie występujący w niej są autentyczni. Autor poznał całą historię od podszewki, zaznajamiał się z ludźmi biorącymi udział w opisywanych akcjach, poznawał ich myśli, analizował reakcje, co ostatecznie doprowadziło go do miejsca, w którym cała historia się rozpoczęła. 
Wstrząsający thriller medyczny- to mało powiedziane.

"Strefa skażenia" została podzielona na cztery części. Nie wiem czy było to umyślne, czy przypadkowe- w każdym razie mamy cztery poziomy bezpieczeństwa biologicznego. Aby dostać się do pierwszej części książki musimy osobiście przebrnąć przez wszystkie cztery poziomy bezpieczeństwa biologicznego, co jeszcze bardziej nastraja na to, co czeka na czytelnika na kolejnych stronach.

Na początku należy pokrótce scharakteryzować wirus i chorobę, które w tak dobitny sposób zostały zaprezentowane w książce. Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie zagłębiałam się w wiadomości dotyczące przebiegu choroby wywołanej wirusem ebola, nie wspominając o jego historii, czy przeprowadzaniu badań. I w życiu nie byłabym w stanie stwierdzić, że można to wszystko ująć w tak ciekawy dla czytelnika sposób, że ten nie będzie w stanie oderwać się od książki, że będzie chciał więcej.

Ebola jest wirusem wyjątkowo zaraźliwym, przenoszonym między organizmami żywymi przez m.in. fekalia, ślinę, mocz, krew- "molekularny rekin".

"Osoba zakażona wirusem wytwarza wiele z tych płynów w sposób niekontrolowany, czasami w dużych ilościach. Około połowy przypadków dotyczy krwotoków."
"Nazwa wirusa ebola pochodzi od rzeki Ebola, największego dopływu Mongali, która wpada do Konga."

W książce zostały wyróżnione wirusy: ebola marburg, ebola zair (określany jako najgroźniejszy), ebola sudan, ebola reston, dodatkowo zamieszczone zostały okrojone informacje o wirusie HIV.

"Wirus ebola niszczył narządy wewnętrzne, więc po śmierci ciało ulegało gwałtownemu rozkładowi."

Historia książki rozpoczyna się na wniesieniu wygasłego wulkanu w Afryce Środkowej (dopiero teraz znalazłam chwilę, na odnalezienie tego miejsca na mapie i obejrzenie zdjęć zamieszczonych w Internecie- szczerze mówiąc, wyobrażałam to sobie nieco inaczej). Na zboczu wulkanu Elgon znajduje się jaskinia Kitum, która jest prawdopodobnym rezerwuarem wirusa ebola marburg. Mężczyzna i chłopiec stają się ofiarami tego szaleńczego wirusa po wizytach w jaskini. I to jest dopiero początek.

"Inni pacjenci w poczekalni wstają i odsuwają się od mężczyzny leżącego na podłodze. Wzywają lekarza. Wokół Moneta szybko rozlewa się czerwona kałuża. Po unicestwieniu swego żywiciela wirus wydostaje się wszystkimi otworami na zewnątrz, szukając nowej ofiary" 

Preston opisuje również wydarzenia mające miejsce w 1989 roku w Reston (od którego wzięła się nazwa wirusa). Był to nowy wirus, którego działanie nie było jeszcze znane, jedynie wiadome było, że sieje spustoszenie wśród małp. Czytając rozdziały opisujące wydarzenia mające miejsce w małpiarni na całym ciele miałam ciarki. Zginęły setki (nie chcę nawet myśleć, że mogły to być tysiące) zwierząt. Zwierzęcy dramat, piekło.

Szczerze mówiąc, nie wiem czy potrafiłabym pracować w takim specjalistycznym laboratorium, w kombinezonie, narażając się na śmierć. Nie wyobrażam sobie, że musiałabym mordować niewinne (co prawda zainfekowane) zwierzęta. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym wejść do jaskini Kitum. Oczywiście, ciekawość ciekawością, ale wszystko ma swoje granice.

Zastanawia mnie, dlaczego potrzebowaliśmy 20 lat, aby ta książka wreszcie trafiła do Polski? Nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Serdecznie polecam każdemu, kto jeszcze nie czytał tej książki, przeczytanie jej.
Czy może mieliście już okazję zaznajomić się z nią i macie o niej odmienne zdanie niż moje?

*Powieść udostępniona dzięki uprzejmości 
Wydawnictwa Sine Qua Non.
.

11 komentarzy:

  1. Ciekawie się zapowiada

    zapraszam do mnie :)

    mrocznybibliotekarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zapada w pamięć, warto ją przeczytać ;)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze opisałas sprawia że ta yychmiast powinnam przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygrałam tę książkę w konkursie, także na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję ;)

      Usuń
  4. Ta książka jest niesamowita. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że książka zrobiła na Tobie takie wrażenie, bowiem niedawno pojawiła się także na mojej półce, toteż z pewnością niebawem ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że skończyłam ją czytać kilka dni temu i już zabrałam się za czytanie kolejnej książki, to i tak nadal o niej myślę. Także serdecznie polecam !

      Usuń
  6. to zdecydowanie książka nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.