28 kwietnia

#522. Zabawka | Robert Ziębiński

 

Kryminał budowany na prawdziwych zbrodniach.


To moje drugie spotkanie z twórczością Ziębińskiego, ale pierwsze przy powieści. Sięgając po jego kryminał nie miałam żadnych większych oczekiwań, a dostałam kawał dobrej historii, o której szybko się nie zapomina. I mimo że fabuła toczy się dość mozolnie, i bliżej jej do klasyki kryminału niż rasowego thrillera, to jednak opisywane zbrodnie nie dadzą o sobie zapomnieć.

 

W zasadzie większość fabuły kręci się wokół wspomnień nastolatki, którą dopiero z czasem mamy możliwość bliżej poznać – zarówno przez jej sytuację rodzinną, ale też problemy osobiste i przemyślenia. Do tego dochodzą dziwne zabójstwa w Warszawie i śledztwo w ich sprawie, które ostatecznie prowadzi znacznie dalej niż początkowo mogło się wydawać. U Ziębińskiego wszystko się zgrywa i tworzy ciekawą, ale też charakterystyczną historię. Powiedziałabym, że to bardzo przyzwoity kryminał, który robi wrażenie, ale nie jest jednym z tych mocno sensacyjnych, brutalnych, do których w ostatnim czasie przyzwyczajają nas autorzy. Można powiedzieć, że przez Zabawkę przechodzi się nieco łagodniej, a wszystko też jest bardzo rzeczywiste. I chociaż mamy postać nieuchwytnego seryjnego zabójcy, to jednak nie znajdziemy tu innych elementów super kryminału, w którym wszyscy bohaterowie są wszechwiedzący, a śledztwa rozwiązują od ręki. Autor udowodnił, że tego typu powieść nie musi mieć ani obrazowych opisów, ani jej fabuła nie musi pędzić na złamanie karku, ani śledczy nie muszą dawać sobie ze wszystkim rady, aby sama książka się obroniła. Wystarczy kilka tragedii, które poruszą czytelników, a w tym przypadku mamy jeszcze prawdziwe wydarzenia, które kiedyś kogoś naprawdę dotknęły.

 

Ziębiński nieźle ubrał w swoją historię kilka warszawskich zbrodni. Takie połączenie było dla mnie wyjątkowo ciekawe, ale też świeże, bo autorzy jednak nie często decydują się na takie działania. Jak sam autor wspominał, w jego powieści znajdziemy 95% prawdziwych zbrodni i to jest zdecydowanie najmocniejszy element tej książki. Nie jest przekombinowana, nafaszerowana brutalnością, a nadal trafia do czytelnika i na długo pozostaje w głowie.






Wydawnictwo: Mova
Data wydania: 24 marca 2021
Moja ocena: 7,5/10
Za udostępnienie egzemplarza dziękuję Wydawnictwu Mova


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © rude recenzuje.