poniedziałek, 7 listopada 2016

Podsumowanie miesiąca - październik




W październiku pogoda psychicznie mnie dobiła, a właściwie rozbiła. Ciągła senność i bezsilność nie pozwalały na podczytanie napoczętych lektur, bo zaraz kończyło się to drzemką. Nie pomagały hektolitry kawy i napojów energetycznych. Ostatecznie wyszło całkiem nieźle, bo udało mi się jednak sporo przeczytać, mimo tego okropnego kryzysu, ale jak się okazuje to wszystko za sprawą czytnika i książek w wersji elektronicznej!


W październiku przeczytałam 8 książek, z czego 4 były w wersji papierowej i 4 w wersji elektronicznej. Przeważały klimaty jesienne - mroczne i depresyjne, ale pojawiła się też miłosna nutka. Największym pozytywnym zaskoczeniem okazała się Aorta Bartosza Szczygielskiego, która jest debiutem powieściowym autora. Największym zawodem był "thriller psychologiczny" Siostry - Claire Douglas.


Aorta - Bartosz Szczygielski (recenzja do poczytania tutaj)
Deszcz padający od środka najbardziej - Krzysztof Szczyciński (recenzja do poczytania tutaj)
Osiedle marzeń - Wojciech Chmielarz




Obce dziecko - Rachel Abbott (recenzja do poczytania tutaj)
Dziecko znikąd - Rachel Abbott (recenzja do poczytania tutaj)
Siostry - Claire Douglas (recenzja do poczytania tutaj)





Milion cudownych listów - Jodi Ann Bickley  (recenzja do poczytania tutaj)
November 9 - Colleen Hoover  (recenzja do poczytania tutaj)


W tym miesiącu niesamowicie zostałam rozpieszczona przez Virtualo, które zapewniło mi czytelniczą ucztę na najbliższe dwa (albo nawet lepiej!) miesiące! Wśród nowości na mojej elektronicznej półce pojawiło się aż 10 (!!!) nowych książek ♥



Wydawnictwo Filia Mroczna Strona przysłało dwa egzemplarze recenzenckie - ukochaną Abbott ♥ i Mroza, do którego nie mogę się przekonać.

Wydawnictwo Insignis podesłało Milion cudownych listów, które zamiast jesiennie mnie motywować, jeszcze bardziej mnie dobiły i Trzy kolory wystarczą. Rysuj!, które nie do końca spełniły moje oczekiwania.

 I na koniec Aorta, którą otrzymałam od autora.



Ale żeby nie było, sama też zainwestowałam w październikowe czytanie i dokupiłam nowelkę Rachel Abbott, będącą zakończeniem akcji napoczętej w Obcym dziecku.


Do końca dzisiejszego dnia trwa wirtualny konkurs na Instagramie Virtualo, w którym do wygrania są dwa supernowe czytniki i zestaw punktów do wydania na ebooki! ♥ (do poczytania tutaj)



Na blogu pojawiła się też recenzja pozycji wydanej przez Insignis - Trzy kolory wystarczą. Rysuj! (do poczytania tutaj).



Na początku miesiąca poruszyłam też kwestię stemplowania egzemplarzy recenzenckich i otwarcie powiedziałam, co o tym myślę (do poczytania tutaj).


Powiedziałam kilka słów o tym, dlaczego nienawidzę bibliotek (do poczytania tutaj).


Pokazałam kilka najładniejszych okładek z mojej biblioteczki (do poczytania tutaj).


Porównałam książkę Marsjanin Andy'ego Weira z jej ekranizacją (do poczytania tutaj).


I pokazałam Wam kilka książek z okropnymi okładkami, które w ogóle powinny być zakazane (do poczytania tutaj).




Koniecznie dajcie znać jak wyglądał Wasz październik! ♥

10 komentarzy:

  1. Twoje wyniki czytelnicze nie są takie złe! :D Generalnie jakoś trudno mi się wkręcić w czytanie książek elektronicznych, ale to pewnie dlatego, że nie posiadam czytnika, tylko czytam na tablecie, a przez to strasznie męczą mi się oczy. Wolę książki tradycyjne mimo wszystko, chociaż planuję zakupić czytnik i wtedy zobaczymy. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne wyniki, gratuluję!
    No cóż, czytałam chyba wszystkie posty te okołoksiążkowe (takie lubię najbardziej ;)). Mogę stwierdzić jedno: niezły z Ciebie czubek! :D
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję październikowych wyników! :) Czekam niecierpliwie na recenzję książki Roberta Małeckiego, jak i Remigiusza Mroza. :D Zdobycze cudowne, fajne klimaty na jesień/zimę. :) Pozdrawiam i zaczytanego listopada!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję tak wspaniałego października!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że udany miesiąc za Tobą. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem niezły wynik! Ja w październiku przeczytałem zaledwie cztery książki...
    Muszę się w końcu zabrać za książki Abbott, bo słyszę o nich same dobre rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny wynik! Październik okazał się obfity w różne działania.
    U mnie jednak nie było aż tak pracowicie na blogu, wpadłam w wir nauki i z czytaniem nie było za wspaniale. Poza tym byłam na targach w Krakowie i jestem zadowolona. Mam nadzieję,że listopad okaże się lepszy.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry wynik :) Liczy się każda przeczytana książka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę chyba upolować "Obce dziecko", bo tak mnie jakoś prześladuje ;)

    Gratuluję wyniku i zdobyczy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory nie miałam styczności z książkami Abott. Chyba czas to zmienić, bo naprawdę mnie zainteresowałaś! :D

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.