poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Podsumowanie miesiąca - lipiec! ✿




Nie wiem jak u Was, ale u mnie tegoroczne wakacje są jakieś takie nijakie. Pogoda smutna, urlopu nie ma, a przy okazji wpadają mi książki, które nie do końca mnie zadowalają. Lipiec się skończył, więc teraz liczę na lepszy sierpień.

Pomimo tego, że przeczytane przeze mnie książki nie specjalnie mnie zachwycały, to z ich czytaniem nie miałam większego problemu i miesiąc skończyłam z 13 przeczytanymi pozycjami [4603 strony!]Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się takiego wyniku, jestem bardzo, bardzo mile zaskoczona!

[1,5/5] Motylek - Katarzyna Puzyńska. Książka całkowicie mnie zawiodła - już dawno nie przeżyłam tak okropnej książkowej męczarni. Spodziewałam się smakowitego kryminału, nie tym razem (recenzja na dniach).

[2,0/5] Jak powietrze - Agata Czykierda-Grabowska. Moja niepochlebna recenzja wywołała wiele kontrowersji. Niestety, nie byłam i nadal nie jestem powiedzieć o niej żadnego dobrego słowa - poza tym, że ma cudowną okładkę i nie miałam problemów z przeczytaniem tych bredni. Link do recenzji tutaj - klik.

[2,5/5] Naprędce napisana historia - Ryszard Cichy. Książka, od której oczekiwałam bardzo dużo - niestety wyszło tak, że trochę za dużo. Liczę na kolejne projekty autora, z nadzieją, że później będzie znacznie lepiej. Link do recenzji tutaj - klik.

[3,0/5] Ugly love - Colleen Hoover. Średnia pozycja dla starszej młodzieży, bo dużo tam wątków erotycznych. Byłaby słabiakiem, gdyby nie to zakończenie, które - mimo przewidywalności - rozłożyło mnie na łopatki. Link do recenzji tutaj - klik.

[3,5/5] Proces diabła - Adrian Bednarek. Kryminał z prawniczą nutką na kształt serii Mroza (tej z Chyłką). Wydane wcześniej, a przynajmniej do takich informacji dotarłam, a znacznie mniej znane, chociaż zasługuje na uznanie i zainteresowanie. Link do recenzji tutaj - klik.

[4,0/5] Wyspa powrotów - Peter May. Świetny kryminał, z mega klimatyczną okładką i nutką historii w fabule. Aż żałuję, że nie mam go w wersji papierowej, a jedynie ebookowej. Link do recenzji tutaj - klik.

[3,5/5] Sekret urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji - Charlotte Cho. Poradnik pielęgnacyjno-urodowy mający na celu przedstawienie sekretów urody Koreanek. Można znaleźć kilka smaczków, które faktycznie mogą później pomóc w uzyskaniu nieskazitelnej skóry. Link do recenzji tutaj - klik.

[3,0/5] Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem - Laura Vanderkam. Jestem mistrzem w marnowaniu czasu na głupoty i często sięgam po takie pozycje, które na jakiś czas stawiają mnie do pionu i dzięki którym zbieram się w sobie do roboty. Link do recenzji tutaj - klik.

[3,5/5] Idealna - Magda Stachula. Pierwszy z polskich thrillerów psychologicznych, które miałam okazję czytać. Książka idealna nie była, ale autorka popisała się kreacją ciekawej fabuły i rozbudowanej osobowości głównej bohaterki. Zdecydowanie warta polecenia. Link do recenzji tutaj - klik.

[4,0/5] Lost and Found. Opowiadania - Zadie SmithOpowiadania przeczytane dosłownie w jedną chwilę - cudowne, niesamowite i przy okazji bardzo mądre. Ze względu na nie zaopatrzyłam się w kolejną książkę autorki po cichu licząc na kolejne miłe wspomnienia (recenzja na dniach).

[3,0/5] Francuzki nie potrzebują liftingu - Mireille Guiliano. Poradnik niby dla starszych kobiet, ale jednak bardzo uniwersalny. Poza samym paplaniem o mordzie i urodzie pojawiają się rozdziały, w których autorka skupia się na budowie i funkcjonowaniu organów (recenzja na dniach).

[3,5/5] Zaginięcie - Remigiusz Mróz. Kolejna książka Mroza, którą miałam okazję przeczytać. Część zdecydowanie lepsza od Kasacji pod względem fabuły, ale Chyłka - jak dla mnie - straciła na wyrazistości (recenzja na dniach). 

[4,5/5] Przepisy na miłość i zbrodnię - Sally Andrew, która całkowicie mnie zaskoczyła. Łączy w sobie dosłownie wszystko - obyczajówkę, kryminał i książkę kucharską. Nie można się od niej oderwać przez świetnie poprowadzone intrygi i zawiłości miłosne, a urozmaicona jest smakowitymi wyrobami kulinarnymi, do których na końcu znajdziemy przepisy. Mniam! Link do recenzji tutaj - klik.
Otrzymane:

1.Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem - Laura Vanderkam
2. Wizualny młotek - Laura Ries
3. Siła stresu - Kelly McGonigal
4. Przeszkoda czy wyzwanie - Ryan Holiday
5. Nie tłumacz się, działaj! - Bryan Tracy
6. Let Yourself Fall - Jessy Harlow
7. Melodys's Key - Dallas Coryell
8. Idealna - Magda Stachula
9. Slow life - Joanna Glogaza
10. Jak powietrze - Agata Czykierda-Grabowska
11. Francuzki nie potrzebują liftingu - Mireille Guiliano
12. Nemezis - Misha Glenny

Kupione:

13. Elita zabójców - Lee Child
14. Nigdy nie wracaj - Lee Child
15. Mroczny zakątek - Gillian Flynn
16. Prawda o dziewczynie - T.R. Richmond
17. Biesłan. Piękne miasto - Pawlak x Wlazło
18. Londyn NW - Zadie Smith
19. Lost and Found. Opowiadania - Zadie Smith


Koniecznie dajcie znać jak Wam minął lipiec i jakie macie plany na sierpień ♥

20 komentarzy:

  1. Wspaniałe! Piękne! I te buty!
    Świetny wynik, ja przeczytałam 5 książek i myślałam, że to dużo xD
    Robisz fantastyczne zdjęcia, ja w ogóle nie mam oka -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję ♥ oko można wyćwiczyć, trzeba tylko dużo próbować i liczyć się z porażkami :)
      5 książek to sporo, więc i Tobie gratuluję wyniku :)

      Usuń
  2. Mnie lipiec minął jakoś szybko, ale bez wyrazu. :( I też liczę, że sierpień okaże się łaskawszy. Zwłaszcza w kwestii pogody! Za to wynik masz świetny! Pozytywnie zazdroszczę. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pogodę i ja marudzę, tym bardziej, że średnio miałam czas skorzystać z tych ładnych dni :| Jak takie mamy lato, to jestem ciekawa jak będzie wyglądała zima...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie dość, że ładnych, to jeszcze fajnych! :)

      Usuń
  4. Nie wierzę, że nie spodobała Ci się książka Kasi Puzyńskiej. Wyczekuję z niecierpliwością recenzji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja też nadal w to nie wierzę?! :( Nie wiem jak to się mogło stać, ale męczę się z nią już od ponad 3 tygodni i nie mam siły, żeby ją skończyć :D

      Usuń
  5. Wow, gratuluję takie wyniku, ja mogę jedynie pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ A u Ciebie jaki wynik? :)

      Usuń
  6. No i takiego wyniku to tylko pozazdrościć można :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej:) 13 książek to bardzo dobry wynik , mój wynik to jedna ksiązka.. nie ma się czym chwalić, ale ja wolno czytam heh:) Z tytułów które wymieniłaś nie kojarze niestety żadnego. A zdjęcia które wkleiłaś do tego posta w ogole mi się nie wyświetliły niestety, nie wiem dlaczego. Lipiec dla mnie był zdecydowanie bardzo leniwy i upalny.Gorąc odebrał mi chęć do wszystkiego, hah :) Pozdrawiam!
    Zapraszam również do mnie(recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z instagrama mają to do siebie, że trzeba dać im chwilę na załadowanie się, a czasami mogą się w ogóle nie wyświetlać ot tak, z kaprysu ;) Lepszy rydz niż nic - czytaniem zawsze warto się chwalić, nawet jeśli jest to tylko jedna książka! Ja zupełnie nie odczułam tego gorąca - jak dla mnie było go nawet za mało, tym bardziej, że przecież jest środek lata! :)

      Usuń
  8. Gratuluję wyników, są świetne. :D Ja przeczytałam tylko 200 stron mniej od Ciebie, ale w książkach wychodzi mi aż o 4 mniej. xD Życzę Ci zaczytanego sierpnia, obyś trafiała na lepsze książki niż w tym miesiącu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja Tobie też życzę zaczytanego sierpnia! :)
      Szczerze mówiąc ja mam uraz do takich grubaśnych książek, więc zdecydowanie bardziej wolę sięgać po te maleństwa. Tym bardziej, że łatwiej się też je przewozi i czyta w trasie :)

      Usuń
  9. No patrzcie no! Dostaje książki darmo i jeszcze je krytykuje! :D No jak to tak! haha :D Gratuluję świetnego wyniku nie tylko czytelniczego :3 kontrowersja machiną napędzającą statystyki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lipiec faktycznie był jakiś mało...wyrazisty?:P Nie wiem, jak to inaczej określić, ale też nie czuję, że już połowa lata za nami. Podobno sierpień zawsze jest bardziej stabilny pogodowo. I na to też liczę. :)

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.