poniedziałek, 7 grudnia 2015

Podsumowanie - BookAThon zima 2015




Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem akcji BookAThonowej. Muszę przyznać, że poszło mi całkiem sprawnie, nawet nie spodziewałam się, że uda mi się osiągnąć takie wyniki. Teraz pozostaje tylko mieć nadzieję na to, aby takie tempo czytania utrzymało mi się do końca roku (w co szczerzę wątpię).
O samej akcji BookAThonowej i moich planach – książkach i ilościach stron do przeczytania – możecie szukać bezpośrednio tutaj - LINK.

W czasie akcji czytelniczej dziewczyny-organizatorki przygotowały też szereg zadań typowo fotograficznych, w których można było zdobyć przygotowane przez nie zestawy książek. Taka ze mnie szczęściara, że udało mi się faktycznie wygrać jedno z zadań – „Wieczór z książką. Czytelnicze sam na sam”. Poniżej podrzucam Wam moje zdjęcie, super jakości – jakby zostało wykonane co najmniej kosiarką albo sokowirówką, ale to nie ważne! Wygrałam zestaw książek, który też podrzucam poniżej.
No i przechodzę już do podsumowania.


Jeżeli chodzi o książkę z pierwszego dnia, której nie udało mi się doczytać do końca - będę się z nią zmagać w najbliższym czasie. Jest bardzo przyjemna i dość łatwo się ją czyta, więc mam nadzieję, że nie zajmie mi to dużo czasu. Piątego dnia niestety nie podołałam, nie miałam czasu i siły na czytanie. Także książka, która została dla mnie wybrana przez kogoś innego niestety nadal leży nietknięta. Nie sądzę, żebym w tym roku się za nią wzięła. Szósty dzień - książka polskiego autora - z Parabellum Mroza przeskoczyłam jednak na Zabij mnie, tato Stefana Dardy (doczytywałam ją jeszcze wczoraj, żeby nie było, że oszukuję!) ;)

A tak prezentował się mój stosik ;)



A tak prezentują się moje wyniki. Jak już wyżej wspomniałam - książkę z soboty doczytywałam jeszcze w niedzielę. Przeczytałam cztery książki i piątą mam rozpoczętą! W sumie nazbierało się 1'624 strony, co w przeliczeniu na jeden dzień daje 232 strony! Jak dla mnie to bardzo dobry wynik, chciałabym, żeby takie tempo czytania utrzymało mi się do końca roku :D 

Dajcie znać czy braliście udział w czytelniczych wyzwaniach i piszcie ile stron udało Wam się przeczytać!

7 komentarzy:

  1. Czy wszyscy olali zadanie "Przeczytać książkę, którą polecił Ci ktoś inny" :D? czy tylko mi się tak zdaje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie brałam udziału w tegorocznym BookAThonie. Twój wynik jest naprawdę imponujący - gratuluję :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam całkiem dobry start, ale jakoś w 2/3 zrezygnowałam iudaom ł i się przeczytać 3,5 książki. Mimo, że nie zaliczyłam kilku zadań i nie przeczytałam 1500 stron, to i tak jestem z siebie dumna :)

    http://bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie brałam udziału w tej akcji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet bardzo, bardzo dobry wynik! Ja też doczytywałam książkę jeszcze w niedzielę, to chyba nie jest oszukiwanie, nie? :D
    Ale przyznam, że przez tę zabawę trochę "wypadłam" z trybu pisania notek i teraz nie wiem jak wrócić :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyniku i wygranej. :) Mnie nie poszło aż tak dobrze, ale i tak jestem zadowolona z tego, co udało mi się przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry wynik ja swój BookAThon zawaliłam ;/

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.