środa, 25 listopada 2015

V Salon Ciekawej Książki - relacja!


W ciągu ostatniego weekendu w Łodzi odbywał się Salon Ciekawej Książki, była to już piąta edycja. Wydarzenie odbyło się w Centralnym Muzeum Włókiennictwa przy ulicy Piotrkowskiej.




Zdecydowałam się tam wybrać głównie z tego względu, że targi w Krakowie mnie ominęły, no i oczywiście wiązałam ogromne nadzieję z tymi, które miały odbyć się w Łodzi. Korzystając z okazji wreszcie spotkałam jednego z moich internetowych znajomych-blogerów - Nieortodoksyjnego, który całkowicie umilił mi czas spędzony w Łodzi, bez niego zanudziłabym się na śmierć.

Kto nie był nie ma czego żałować - wystawców było mało, chociaż targi obejmowały trzy piętra muzeum + parter, promocje też nie były za ciekawe, na większości stoisk w ogóle ich nie było. Najwięcej smakowitości wyrwałam na stoisku Wydawnictwa Sonia Draga, gdzie też zakupiłam dwie książki. Po powrocie do domu było mi smutno, że nie zdecydowałam się na więcej, no ale już było za późno.

Złaziliśmy po kilka razy każde piętro wyszukując czegoś ciekawego, na nic. Ludzi też nie było jakoś wyjątkowo dużo, chociaż to też może za sprawą tego, że pojawiliśmy się na miejscu dość wcześnie.


Źródło: Instagram

 

Źródło: Instagram
A oto moje książkowe zdobycze z tego weekendu - poza Kossakowską, którą dostałam w prezencie od Brata ♥ Manipulatora już przeczytałam, jutro prawdopodobnie pojawi się też jego recenzja. A Harrego Pottera będę prawdopodobnie czytać w styczniu, jeżeli zdecyduję się na wzięcie udziału w wydarzeniu organizowanym przez Martę z Secret Books!


7 komentarzy:

  1. No to widać nie mam czego żałować, że nie dotarłam. Oj bidne te nasze targi w proównaniu do innych

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że nie mam czego żałować. Za każdym razem jak widzę relacje z takich eventów to serce się kraja że nie mogłam być.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo fajnie, że blogerzy tak się spotykają na żywo i mogą sobie umilać wzajemnie czas :)
    Ja wybieram się za tydzień na wrocławskie targi, ale nie spodziewam się o wiele lepszych niż te łódzkie. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak czekać na przyszłoroczne targi w Krakowie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Kossakowska! <3 A relacja świetna, miło oglądać radość innego Mola Książkowego :D A takie wydarzenia powinny być w każdym większym mieście. O. :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety z roku na rok jest chyba gorzej niestety.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.